Nie wszyscy wiedzieli o tym, że w Polsce powstać ma nowoczesny i zapierający dech w piersiach park rozrywki. Głośno o tym przedsięwzięciu zaczęło być dopiero teraz, kiedy na szeroką skalę głos zabrały władze samorządowe Grodziska Mazowieckiego, gdzie powstać ma rozrywkowe centrum. Dodatkowo zaprezentowany został szczegółowy plan budowy parku oraz liczby, jakie miały przekonać Polaków, że tym razem inwestycja powiedzie się i dzieci nie będą marzyły o Disneylandzie, ale o polskim Adventure World Warsaw.
.jpg)
Wszystko wygląda obiecująco i nad wyraz porządnie. Tym razem nic nie ma prawa stanąć na przeszkodzie. W końcu kilkanaście lat temu Polacy uwierzyli już w taki cud. Znany, nieżyjący już dziś piosenkarz wybrał Polskę na miejsce gdzie zbuduje dziecięcy raj. Z tych planów nic nie wyszło, dlatego dziś Polacy (a szczególnie internauci, którzy komentować mogą do woli) sceptycznie podchodzą do huraoptymizmu burmistrza Grodziska i holenderskiego inwestora, który chce nam ziścić swój zamysł.
Projekt wygląda imponująco chociażby ze względu na fakt, że uwzględnia elementy polskiego folkloru. Oczywiście nie będzie ich wiele, bo gośćmi parku będą nie tylko Polacy, ale na rodzimego Bazyliszka nie ma co polować w Europie Zachodniej. Oprócz niego w największym parku rozrywki Europy Środkowo – Wschodniej (bo tak reklamuje się AWW) powstaną rollercoastery, kino 4D, karuzele, fontanny, zjeżdżalnie, hotele, restauracje i krainy tematyczne czynne przez cały rok. Wszystko zaprojektowane przez najlepszych architektów – speców od tworzenia tego typu miejsc. Całość zajmować będzie obszar 230 hektarów.
.jpg)
Portale internetowe dawkując czytelnikom informacje o tej tajemniczej inwestycji serwują dodatkowo sondy, według których Polacy czekają na takie miejsce i bardzo im go brakuje. Jednak już raz się sparzyli i zapewniają, że teraz będą bardziej czujni, co przełoży się na drobiazgowe zwracanie uwagi na wszystko.
Już pojawiły się pierwsze krytyczne uwagi co do nazwy. W momencie kiedy łopata nie została jeszcze wbita w ziemię taka dyskusja wydaje się bezsensowna, ale mimo to zwróćmy uwagę na to, co nie podoba się przyszłym gościom. Adventure World Warsaw to dla nich zbyt skomplikowana i za mało polska nazwa. Inwestorzy tłumaczą, że to akurat zaleta, jaka pozwoli przyciągnąć zagranicznych turystów. Jednak mimo to internauci uważają, że nazwa wprowadza w błąd. Z Grodziska do Warszawy jest 40 km, więc skąd to Warsaw? Po drugie – Peter Jan Mulder, pomysłodawca projektu nie chce zdradzić głównego, jak sam mawia: „niesamowicie silnego inwestora”. Kiedy stoimy u progu tak wielkiej budowy chcielibyśmy wszystkie informacje mieć podane z góry, dlatego tajemniczy inwestor także nie daje nam spokoju.
Nie zważając na wątpliwości i doświadczenia z przeszłości warto w spokojnej atmosferze dotrwać do jesieni. Właśnie wtedy mają się rozpocząć prace budowlane z prawdziwego zdarzenia. Wrzesień potwierdzi albo rozwieje wszystkie nasze wątpliwości.
Anna Jarkiewicz



