ATA (Air Transport Association of America), spółka wiodących linii lotniczych w USA, wzywa DOT oraz przemysł lotniczy do wdrożenia działań, o których mówi się od prawie 20 lat. Wymaga to szybkiej uchwały i nowej polityki lotniczej kraju, która zaowocuje wzrostem kompetencji pracowników tego sektora oraz zapewni wzrost ekonomiczny.
Generalny dyrektor ATA , Nicholas E. Calio, od 1993 roku przedstawia zarys planu przed czteroma różnymi komisjami. Jednak dopiero teraz DOT Future of Aviation Advisory Committee stworzyła raport stwierdzający, iż założenia stowarzyszenia zawierają wiele ważnych komponentów potrzebnych do rozwoju polityki lotniczej.
Każda z komisji potwierdziła i potrzymała stanowisko ATA. Główne problemy to :
– zajęcie się obciążeniami związanymi ze wzrostem podatków,
– zmniejszenie ilości regulacji,
– przyspieszenie wdrożenia systemu satelitarnego w ruchu lotniczym,
– poszerzenie dojścia do rynku globalnego,
– pomoc amerykańskiemu lotnictwu w zdobyciu inwestorów.
– Choć robota papierkowa została ukończona, musimy zamienić aspiracje w czyny. Polityka na papierze, a nie w działaniu, nie jest polityką w ogóle. Rozmowa o tym nie sprawi, że to się stanie. Musimy nadać priorytet dla najbardziej krytycznych elementów, które zapewnią nam zysk w krótkim okresie czasu – powiedział Calio.
Nagła potrzeba wprowadzenia działań spowodowana jest obecnymi zmianami linii lotniczych i lotnictwa w USA. Calio opisał warunki konfliktowe jako zaniedbania w systemie i przesadny nadzór.
– Możemy kontynuować obrany kurs i zaakceptować jego konsekwencje. Albo możemy przewidzieć praktyczne, pozytywne kroki oparte na nagłych potrzebach i szansach tego punktu zwrotnego i odzyskać naszą konkurencyjną pozycję na świecie – dodaje.
Justyna Błaszczak



