Około 200 osób zginęło w katastrofie samolotu pasażerskiego Airbus A320 ze 176 osobami na pokładzie, który rozbił się we wtorek wieczorem czasu miejscowego przy lądowaniu na lotnisku w Sao Paulo.
Nie wiadomo, czy w katastrofie zginęli Polacy. Na liście pasażerów znajdują się polsko brzmiące nazwiska, jednak imiona ofiar wskazują raczej, że byli to Brazylijczycy polskiego pochodzenia.
Ze 170 pasażerów i sześciu członków załogi nikt się nie uratował. Na ziemi zabitych zostało co najmniej 15 osób. Airbus leciał z Porto Alegro do Sao Paolo.
Jak wynika z relacji naocznych świadków, samolot po lądowaniu na lotnisku Congonhas nie zdołał wyhamować na końcu pasa, uznawanego od dawna za niebezpiecznie krótki, przejechał rozpędem przez zatłoczoną w godzinach szczytu wielopasmową szosę i uderzył w stację paliwową, powodując wybuch jej zbiorników i olbrzymi pożar.
Świadkowie informują, że płomienie ze zbiorników biły wysoko w górę, całą okolicę spowił gęsty dym, swąd i zapach paliwa lotniczego. Lotnisko zostało natychmiast zamknięte.



