… śpiewali przed laty „Skaldowie” słusznie sławiąc uroki podróży kolejką wąskotorową. Niestety, od czasów, w których modna była ta piosenka (lata 60.-70. ubiegłego już wieku) z mapy połączeń kolejowych (nie tylko tych wąskich) znikło bardzo wiele połączeń, często też znikły szyny.
Te zabytki techniki, które ocalały, zawdzięczamy wyłącznie pasjonatom, choćby członkom Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej, współpracującego z Mazowiecką Regionalną Organizacja Turystyczną. I choć nie pojedziemy już kolejką z warszawskiego Dworca południowego do Wilanowa, Konstancina, Góry Kalwarii, to jednak…
Piaseczyńska Kolej Wąskotorowa nadal żyje i rozwija się. W sezonie letnim w każdą niedzielę rusza parowozik ciągnący miniaturowe wagowi, przejeżdżając przez willowe osiedla Zalesie Dolne, Szczaki- Złotokłos, lasy i lasy i docierając do Tarczyna. W siedlisku w Runowie goście mają zasłużony postój i popas. Gospodarze zapowiadają różne programy, także sylwestrowe, wszak kolejkę można wynająć także zimą. Na końcu, już w Piasecznie można wypocząć w kolejowej atmosferze w restauracji Zawrotnica na terenie przydworcowym. Dzielni społecznicy z Piaseczna – wspierani przez Starostwo powiatowe- myślą o przywróceniu kursów na dalszej trasie: do Grójca i Nowego miasta nad Pilicą. Piękna to krain, pełna sadów, pałaców i dworów z pewnością zainteresuje turystów. Pamiątką z podróży może być wspaniała „krówka-wąskotorówka”.
Jan Paweł Piotrowski
Informacje: www.kolejka-piaseczno.com.pl



