
Na lotnisku Chopina w Warszawie zaczęła obowiązywać cisza nocna. Samoloty rejsowe nie będą mogły startować ani lądować między 23:30 a 5:30 rano. W tym czasie lotnisko obsłuży jednak samoloty specjalne lub sanitarne.
Jak mówi dyrektor stołecznego portu Mariusz Szpikowski, dotychczas w tych godzinach startuje i ląduje kilkanaście samolotów. Od 25 marca z pory nocnej zniknie od 10 do 15 operacji lotniczych. Będą one rozłożone w dostępnych godzinach, czyli od 5:30 do 23:30. Przewoźnicy od kilku tygodni zawiadamiają pasażerów o zmianach.
Z godzin nocnych korzystali przede wszystkim tak zwani tani przewoźnicy oraz czartery. Jak mówi dyrektor portu, przyjmowane będą samoloty spóźnione, ale jeśli okaże się, że taka przyczyna pojawią się u jakiegoś przewoźnika zbyt często, zostanie on ukarany grzywną finansową. Zarówno władze portu, jak i ministerstwa infrastruktury argumentują, że na lotnisku Chopina z roku na rok rośnie liczba operacji lotniczych, a port jest coraz bardziej uciążliwy dla okolicznych mieszkańców.
Jak mówi minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk, pomysł ciszy nocnej, to efekt skarg mieszkańców, których domy są na drodze startów i lądowań. Szczególnie uciążliwy hałas towarzyszył mieszkańcom dzielnic Ursynów, Włochy i Ursus. Władze portu zapowiadają, że w czasie ciszy nocnej nie zostanie on całkowicie zamknięty. Ze względów bezpieczeństwa musi pełnić funkcję tak zwanego lotniska zapasowego.
Warszawski port to największe lotnisko w kraju. W zeszłym roku obsłużyło ono ponad 15 i pół miliona pasażerów.
źródło: IAR
foto: Dariusz Kłosiński / Lotnisko Chopina / materiały prasowe




Jedna odpowiedź
Znam parę dużych lotnisk w Europie, które wprowadziły takie zasady już lata temu. Wszystkie mają się dobrze! A z drugiej strony: co to za przyjemność startować o 3.45 w nocy, zwłaszcza dla tych, którzy nie mieszkają w Warszawie? To dwa dni w plecy: pierwszy, bo po kilku godzinach podróży nie masz się gdzie zdrzemnąć, drugi – bo jesteś nieprzytomny po locie, z reguły po zmianie czasu i w dodatku po nieprzespanej nocy!