Co jest najciekawsze w tym mieście? Lody!

Czy trudno wyobrazić sobie taki obrazek? Pod rozgrzanym niemal do czerwoności czcigodnym murem (której to czcigodności nie respektują wszakże miejscowe czworonogi) stoi grupa nastolatków, przebierając ze zmęczenia młodymi, a więc jeszcze życiowo niedoświadczonymi nogami. Stoi i sapie. Stoi i słucha: Słucha przewodnika.

 – „Mur ten wzniesiono przypuszczalnie w roku 1601 z inicjatywy (tu kilka nazwisk ówczesnych decydentów). W następnym roku mur ten poszerzono (tutaj znowu nazwiska), ale po trzynastu latach rozebrano. Gdy okazało się, że mur jest potrzebny w latach 1617-1618 wzniesiono go ponownie”.

 – „Jak mi się chce pić” – mówi początkująca turystka do koleżanki. „A mnie, wręcz przeciwnie” – dodaje inna, przestępując niedwuznacznie z nogi na nogę. „Czy to wytrzymamy, wycieczki są takie nudne i męczące. On dopiero jest przy roku 1630, a teraz mamy już 2012”.

 Przysłuchujemy się dyskretnie dalszym wypowiedziom przewodnika „W roku 1731 było….natomiast w 1732 zdarzyło się …” itp. itd.

 Uczestnicy wycieczki są zmęczeni, dawno już przestali przyjmować tak obficie podawaną wiedzę, marzą o przyjęciu jakiegoś pokarmu lub napitku.

Ale przecież nie jest tak, że nic ich nie interesuje. Potwierdza to pytanie: „A dlaczego ten stary kościół nie jest otynkowany?” – pytają. „Proszę o ciszę i uwagę, dodaje przewodnik z ciągnie „W 1647 roku…”.

 Co było najlepszego na wycieczce, drogie dzieci – pytają rodzice po powrocie. – Lody, odpowiadają zgodnie drogie dzieci. I trudno nie przyznać im racji.

 Drodzy Czytelnicy. Znacie? – Znamy – odpowiadają Drodzy Czytelnicy. – No to, nie słuchajcie – opowiadamy, to znaczy nie zawsze słuchajcie.

 Jan Paweł Piotrowski

 PS. Sytuacja nie dotyczy całej armii wspaniałych przewodników, którzy potrafią zaciekawić, zainteresować, zaczarować i dowartościować wiedzą nawet najbardziej opornych. Ale, czy sytuacje takie nie zdarzają się?

A może niektórych przewodników wyposażyć w tabliczki „Przed skorzystaniem z moich usług skonsultuj się z innymi osobami, które mnie już słuchały, albowiem kontakt ze mną może definitywnie zniechęcić do uprawiania turystyki”

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *