Gdy temperatura za oknem sięga kilku kresek poniżej zera, zaczynamy tęsknić za ciepłym latem. Korzystają z tego, biura podróży, które już dziś proponują najnowsze oferty wakacyjne na lato 2012 roku. Oglądamy foldery ze zdjęciami piaszczystych plaż, turkusowej wody i uśmiechniętych, opalonych ludzi. Wybieramy wymarzone miejsce, płacimy za wycieczkę i czekamy na upragniony urlop. Jednak coraz częściej słyszymy historie osób, które zostały oszukane przez biura podróży. Czterogwiazdkowy hotel okazuje się być obskurnym budynkiem z pokojami do wynajęcia, gdzie zamiast obiecanego widoku na morze jest widok na ruchliwą ulicę lub śmietniki.
Nie każde biuro podróży ma na celu oszukanie klientów. Lecz warto mądrze zainwestować swoje pieniądze i spędzić wspaniałe wakacje bez żadnych komplikacji. Zanim zdecydujemy się na konkretne miejsce, warto wszystkiego się o nim dowiedzieć. Trzeba zwracać uwagę na szczegóły, gdyż po dotarciu na miejsce określenie: blisko morza może okazać się odległością kilku kilometrów. Warto też sprawdzić, czy zdjęcia z folderów mają swoje pokrycie w rzeczywistości. Można to zrobić poprzez odwiedzenie strony internetowej danego hotelu lub czytanie opinii o nim na forach internetowych. Konieczne jest też przeczytanie całej umowy, jaka jest podpisywana z biurem, zwracając uwagę na drobny druk. Warto też wiedzieć na co nie może sobie pozwolić biuro podróży. Przede wszystkim zapis, który mówi, że biuro nie ponosi odpowiedzialności za zgubiony bagaż, jest niezgodny z prawem. Podobnie jest z ofertami promocyjnymi. Nawet gdy kupimy taką ofertę, powinno nam przysługiwać prawo do reklamacji. W przypadku cen, kwota do zapłaty może ulec zmianie tylko, gdy zwiększą się lub zmniejszą opłaty transportowe, urzędowe lub kursy walut. Ponadto biuro ponosi odpowiedzialność za wszystkie elementy wycieczki. Nie może więc zrzucać odpowiedzialności za usługi hotelowe niezgodne z umową na hotelarza. To biuro ma za zadanie sprawdzić hotele, które oferuje swoim klientom.
Dobrze jest zastanowić się kilka razy nad wyborem danej wycieczki i dokładnie ją sprawdzić, nie ulegając chwytom, jakie stosują biura podróży. Należy przeanalizować wszystkie zapisy umowy, aby zauważyć, czy biuro proponuje jasną i uczciwą ofertę. Jeżeli jednak wakacje okażą się koszmarem zamiast czasem relaksu, musimy pamiętać o tym, że na złożenie reklamacji mamy 30 dni od czasu powrotu do kraju. Biuro ma na odpowiedź także 30 dni. Jeżeli nie udzieli jej w ciągu tego okresu, roszczenia można uznać za przyjęte. Reklamację należy złożyć na piśmie i zachować jej dowód.
Patrycja Gurgul



