Dylematy i pluralizm w turystyce

Nasze życie to ustawiczne dylematy, potwierdzają to choćby piosenki. „Nie chcę więcej, twoje serce do życia wystarczy” śpiewa Michał Bajor, do słów Dariusza Rogalskiego i z muzyką Włodzimierza Korcza. Zupełnie innego zdania jest Piotr Kupicha z zespołem Feel, który w piosence z serialu „Rodzinka” wzywa „Więcej jeśli się da, błagam o więcej każdego dnia”. I choć niezapomniana Hanna Skarżanka swym pięknym głosem komunikowała m.in. „Nie wierzę piosence, niebieski z niej ptak” (słowa Bogusława Broka, muzyka Władysława Szpilmana), to przecież prawie w tym samym czasie Rena Rolska przekonywała słowami Karola Korda (muzyka Marek Sart) „Piosenka prawdę ci powie, nie zwiedzie i nie oszuka, wyśpiewa słowo po słowie wszystko, co serce wystuka…”.
Różne wątpliwości pojawiają się i dziś. Oto wielka gwiazda zastanawia się, czy była ona w towarzystwie pieska, czy też nie; a inna znana postać sceniczna nie pamięta: czy pojawiła się ona w zbroi, czy też bez niej.

Dylematy towarzyszą także naszej branży. Twórcy tzw. produktu turystycznego zastanawiają się: jakiż to produkt wykreować, być może rzadziej myślą o drożnych kanałach jego dystrybucji. Natomiast potencjalni nabywcy usług stoją przed koniecznością wyboru: „czy uwierzyć piosence?” (czytaj przekazowi promocyjnemu nadawców), a często także i nad tym: czy wybrać się na urlop (wakacje, wycieczkę, weekend) z pieskiem czy też bez pieska? Znowu inni nie wiedzą, czy chcą więcej, czy też już im wystarczy? Cóż, pluralizm rodzi problemy.

Jak dotąd nie pojawił się chyba kolejny segment rynku, który stanowić mogą przecież zainteresowani spędzeniem urlopu w zbroi. Znając jednak umiejętności prowadzenia monitoringu rynku przez branżę turystyczną, należy jednak spodziewać się, że zareaguje ona i na taką potrzebę.

Jan Paweł Piotrowski    

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *