Alfa Star jest największym touroperatorem, wysyłającym Polaków do Egiptu. Na ten rok ok. 100 tys. polskich turystów zaplanowało wypoczynek z tym biurem w Hurgadzie, Szarm el-Szejk, Marsa Alam i w Tabie. Doniesienia o politycznej zawierusze a nawet aktach zabicia i zakatowania demonstrantów w stolicy Egiptu nie wpłynęły – o czym informuje prezes Alfa Star, Krzysztof Strzylak – na decyzje naszych rodaków o wypoczynku nad Morzem Czerwonym.
Są wprawdzie zapytania o to, czy w resortach hotelowych jest bezpiecznie, czy możliwe są wycieczki fakultatywne do Kairu, Luksoru i wzdłuż Nilu, ale nawet odradzanie i wstrzymanie podróżowania do miejsc kultowych Egiptu nie zmniejsza zainteresowania tą destynacją. Poza tym obserwatorzy wydarzeń mają nadzieję, że Egipcjanie są dziś mądrzejsi niż dwa lata temu, kiedy przetoczyła się rewolta związana z osobą Mubaraka i tak „pokierują” wydarzeniami, by nie ucierpiała fundamentalna dla kraju turystyka.
Obecnie z poręczenia Alfa Star wyczarterowanych jest 4,5 tys. klientów. Sun & Fun, kolejne biuro nastawione na wakacyjny pobyt turystów w Egipcie, ma ich u początku lipca w egipskich hotelach ok. 3 tys. Sprzedaż wyjazdów odbywa się normalnie, nie ma żadnych symptomów, iż klienci się wahają. Prezes Sun & Fun zapewnia, że do końca lipca rezerwacja miejsc w samolotach jest 100-procentowa.
Z dużych i małych polskich portów lotniczych odlatują, w liczbie ok. dwudziestu na tydzień, samoloty do Egiptu. Samoloty mają pełne obłożenia także na sierpień, a, prawdę mówiąc, sezon nad Morzem Czerwonym rozpoczyna się dopiero we wrześniu. Mimo więc pozornej „sytuacji nadzwyczajnej”, kierunek Egipt oznacza dla biur podróży swoisty sukces.
Ale w tle pozornej przewidywalności czai się awaryjny plan B, na który, jak mówią prezesi wymienionych biur, są w pełni przygotowani. W razie czarnego scenariusza, nastąpi kilkudniowa samolotowa ewakuacja naszych turystów. To jest wariant, który przerobiony został podczas erupcji wulkanu na Islandii, który paraliżował ruch samolotów nad Europą.
E.M.
Zapraszamy też do lektury artykułu Polscy turyści nie rezygnują z wakacji w Egipcie



