W miastach Maroka, również tych najbardziej atrakcyjnych dla turystów, rozpoczęły się protesty. Tysiące Marokańczyków wyszło na ulicę domagając się ograniczenia władzy Króla Mohammeda VI.
Pokojowe demonstracje rozpoczęły się w niedzielę (20 lutego 2011) w Rabacie (stolicy Maroka) i Casablance (największym mieście w kraju). Według niektórych raportów odbyły się pojedyncze akty przemocy w Marrakeszu, gdzie protestujący (niektórzy z nich rzucający kamienie) starli się z policją i zaatakowali restaurację McDonald. Ostatni raport z BBC wspomina również o znalezieniu pięciu spalonych ciał w banku podpalonym w północnej części miasta Al Hoceim.
Maroko jest kolejnym państwem po Egipcie i Tunezji, które postanowiło w ten sposób zmienić sposób rządzenia w kraju.
– Ludzie i organizacje chcą przede wszystkim zmian, które już od pewnego czasu były widoczne na scenie politycznej – chcą wolności, reform, a w tym zmian w polityce i konstytucji – powiedział Abdelhay Moudden (analityk polityczny) w wywiadzie z BBC.
Pokojowe demonstracje rozpoczęły się w niedzielę (20 lutego 2011) w Rabacie (stolicy Maroka) i Casablance (największym mieście w kraju). Według niektórych raportów odbyły się pojedyncze akty przemocy w Marrakeszu, gdzie protestujący (niektórzy z nich rzucający kamienie) starli się z policją i zaatakowali restaurację McDonald. Ostatni raport z BBC wspomina również o znalezieniu pięciu spalonych ciał w banku podpalonym w północnej części miasta Al Hoceim.
Maroko jest kolejnym państwem po Egipcie i Tunezji, które postanowiło w ten sposób zmienić sposób rządzenia w kraju.
– Ludzie i organizacje chcą przede wszystkim zmian, które już od pewnego czasu były widoczne na scenie politycznej – chcą wolności, reform, a w tym zmian w polityce i konstytucji – powiedział Abdelhay Moudden (analityk polityczny) w wywiadzie z BBC.
Magdalena Chęcińska



