Zdaniem Paula Rolla, dyrektora naczelnego urzędu turystyki w Paryżu, ok. 2 mln chińskich turystów przybędzie w 2020 r. do Francji, co w porównaniu z 600 000 turystów w 2006 r., klasyfikuje Chińczyków na drugim miejscu tuż za Amerykanami.
Na konferencji prasowej zorganizowanej wspólnie z domem towarowym Printemps, Roll stwierdził, że Francja, a w szczególności Paryż, jest czołową europejską destynacją chińskich turystów, którzy obok zwiedzania Luwru i Wieży Eiffla, zaglądają także do domów towarowych i sklepów bezcłowych.
Według danych urzędu turystyki, Chińczycy wydają mniej na zakwaterowanie i wyżywienie, bo średnio ok. 50 euro dziennie (w porównaniu Amerykanie wydają 130 euro, a Japończycy 144 euro); natomiast Chińczycy wydają więcej na zakupy, bo średnio 197 euro, Amerykanie tylko 80 euro, a Japończycy 132 euro.
Zdaniem Didier’a Lalance’a, dyrektora naczelnego domu towarowego Printemps, chińscy turyści pozostawiają w sklepie od 9 do 10 mln euro rocznie, przy jego ogólnym obrocie 550 mln euro.
Aktualna chińska klientela, która dokonuje zakupów w domu towarowym jest o wiele młodsza niż dawniej, średnia wieku wynosi od 30 do 40 lat, jest bardziej wykształcona i ma zwiększoną siłę nabywczą.
Chińscy turyści w domu towarowym Printemps wydają średnio ok. 700 euro, tj. ok. 58% całkowitego budżetu przeznaczonego na podróże.



