W najnowszym rankingu samorządów "Rzeczpospolitej" Kórnik zajął pierwsze miejsce wśród gmin wiejsko-miejskich w Wielkopolsce. W skali ogólnopolskiej uplasował się na dziewiątej pozycji. Wysoko sklasyfikowani zostaliście państwo także w rankingu innowacyjności. Gratulujemy sukcesu…
Burmistrz gminy Kórnik Jerzy Lechnerowski: Jestem zadowolony, że ciągle udaje nam się utrzymywać wysoko w rankingu "Rzeczpospolitej", który obiektywnie ocenia sytuację finansową, aktywność inwestycyjną i wiele innych aspektów działania samorządu. Nasza wysoka pozycja każdego roku świadczy o podejmowaniu dobrych decyzji i wykorzystywaniu potencjału gminy. Sukces w rankingu innowacyjności również wskazuje, że podążamy w dobrym kierunku.
Inwestorzy decydujący się na ulokowanie tutaj nowych inwestycji mogą liczyć na młodych i wykształconych ludzi, atrakcyjne tereny budowlane oraz infrastrukturę.
Oczywiście, choć Kórnik atutów ma jeszcze więcej. Położenie blisko Poznania, na przecięciu ważnych arterii drogowych i kolejowych, inwestycje w infrastrukturę i uzbrajanie terenów inwestycyjnych – to wszystko zachęciło przedsiębiorców. A dzięki ich obecności mamy więcej pieniędzy i stać nas na kolejne działania.
Często słyszy się o zamykaniu szkół w Polsce, w pana gminie natomiast tworzy się nowe, a te już istniejące są rozbudowywane. Czy wynika to ze zwiększania liczby mieszkańców? Wkrótce projekt na dużą skalę: w jednym miejscu ma powstać żłobek, przedszkole, szkoła podstawowa i gimnazjum. To duże wyzwanie.
Sprowadza się do nas coraz więcej osób, ponieważ Kórnik jest atrakcyjnym miejscem dla budownictwa mieszkaniowego. Szczególnie dotyczy to północno-zachodniej części gminy, niegdyś słabo zaludnionej, a dziś pełnej domów, w których osiedlili się nowi mieszkańcy. W ciągu ostatnich kilkunastu lat ich liczba wzrosła z 13 do 21 tysięcy.
Osiedla się u nas wiele młodych rodzin, co powoduje konieczność inwestowania w oświatę. Obecnie dzieci z nowych osiedli muszą dojeżdżać do szkoły ponad 15 kilometrów. Dla nich jest to strata czasu, a dla nas – koszty. Nowy kompleks oświatowy powstanie na podstawie koncepcji, którą wyłoniliśmy w konkursie spośród 22 projektów.
Trwają ostatnie formalności związane z pozyskaniem terenu od Agencji Nieruchomości Rolnych, rozpoczęto już prace projektowe. Inwestycja zapisana jest w wieloletnim planie finansowym na lata 2013-2015 i jesteśmy gotowi na jej realizację. Już teraz jednak rozbudowujemy także istniejące szkoły. We wrześniu oddaliśmy do użytku nowe skrzydło budynku szkolnego w Kórniku. Rozbudowana i zmodernizowana do października zostanie także szkoła w Bninie.
Czy nowi kórniczanie to ludzie, który uciekają z dużych miast, głównie z Poznania?
Osiedlają się u nas oczywiście dawni mieszkańcy Poznania, ale także osoby z innych okolic oraz kolejne pokolenie rdzennych mieszkańców. Wyzwaniem jest więc nie tylko zabezpieczenie infrastruktury nowych osiedli, lecz także integracja mieszkańców.
Przed nami nowe środki z Unii. Jednak ciągłe zmiany legislacyjne bardzo utrudniają ich wykorzystywanie przez samorządy. Co najmniej osiem miliardów złotych rocznie tracą polskie gminy z powodu nieprzemyślanych zmian ustawowych. Czy rzeczywiście odbije się to na liczbie dróg, inwestycjach i miejscach pracy?
Dwadzieścia lat temu, po reformie samorządowej, okazało się, że właśnie na poziomie lokalnym najsprawniej gospodarujemy i najskuteczniej inwestujemy. Z biegiem lat władze centralne obarczają coraz większą odpowiedzialnością samorządy, często jednak za nowymi zadaniami nie idą środki finansowe.
Ogranicza to skuteczność lokalnych działań, a dla wielu biedniejszych gmin stanowi poważny problem. Choć Kórnik to gmina z wysokim budżetem, także jest zmuszony ograniczać i przesuwać w czasie inwestycje, tylko dlatego, że musimy ze środków, które sami wypracowaliśmy, finansować działania narzucone nam dodatkowo z góry.
Powstała ostatnio obywatelska inicjatywa ustawodawcza pod hasłem "Stawka większa niż 8 miliardów", którą gorąco popieramy. Zbierane są podpisy pod projektem ustawy. Dzięki proponowanym zmianom być może uda się zoptymalizować dystrybucję zadań i środków dla samorządów.
Poparł pan projekt "Gmina Kórnik wylęgarnią pomysłów" z Zamoyskim w tle…
Oczywiście, poparłem. W naszej okolicy działa wiele stowarzyszeń, grup i osób aktywnych. Są one wspierane przez firmy i instytucje. Chcemy pokazać potencjał tych działań. Akcja "Gmina Kórnik wylęgarnią pomysłów" ma pomóc w promocji dobrych działań oraz być bodźcem do aktywności społecznej.
Coroczny festyn będzie okazją do podsumowania działań, podziękowania sponsorom i integracji środowiska ludzi aktywnych. Impreza to także lokalny katalog "who is who", dzięki któremu mieszkańcy poznają na przykład przedstawicieli instytucji Polskiej Akademii Nauk czy działających na polu biznesu.
Zainaugurujemy także działanie Wielkiej Księgi Inicjatyw Kórnickich; wykonana przez introligatorów z Biblioteki Kórnickiej PAN, oprawiona w skórę książka stanie się zbiorem najlepszych pomysłów. Wszystko zaplanowane jest, jak na Kórnik przystało, "z jajami", zarówno dosłownie – będzie jajecznica z 2012 jaj, jak i w przenośni – na scenie będą nas bawić lokalni artyści i oficjele. W tym roku naszą pozytywną społeczną aktywnością czcimy 110. rocznicę procesu o Morskie Oko, wygranego przez Władysława Zamoyskiego.
W 89. rocznicę urodzin Wisławy Szymborskiej odsłonili państwo tablicę upamiętniającą poetkę, przypomnijmy – kórniczankę. Sama artystka powtarzała, że tego typu zabiegi są wysoce niestosowne, ale jedynie za jej życia…
Pani Wisława była osobą niezwykle skromną. Tym bardziej po zaszczytach związanych z Nagrodą Nobla, które spadły na nią po – jak sama mówiła – tragedii sztokholmskiej, stroniła od splendorów i nagród. Zawsze o niej pamiętaliśmy. Miałem okazję korespondować z panią Szymborską, a nawet przyjęła ona naszą delegację w swoim domu w Krakowie.
Rzeczywiście, gdy krytykowała na łamach prasy pomysły nadawania jej imienia szkołom czy ulicom, gdy dyplomatycznie dziękowała za honorowe obywatelstwa, zwykle dodawała, że nie godzi się na takie wyróżnienia za życia. Jej sekretarz, obecny prezes fundacji jej imienia, pan Michał Rusinek, podkreślił to w liście skierowanym do uczestników kórnickich obchodów 89. rocznicy urodzin poetki.
Jestem pewien, że winniśmy jej więcej niż tylko tablicę na domu, w którym się urodziła. Imię Wisławy Szymborskiej nadaliśmy więc także promenadzie, której pierwsza część powstała nad Jeziorem Kórnickim.
Pod koniec sierpnia został zainaugurowany Kórnicki Pierścień Rowerowy. Trasa liczy ponad 60 kilometrów, prowadzi przez najciekawsze i najbardziej urokliwe miejsca w gminie. Możemy poczuć się jak pochodzący z tych okolic Zenon Jaskuła, trzeci kolarz Tour de France w 1993 roku.
Rzeczywiście pan Zenon, gdy mieszkał w rodzinnym domu, często trenował na okolicznych drogach. Kórnicki Pierścień Rowerowy jest jednak przeznaczony głównie dla turystów, a nie wyczynowców. Na trasie znajdują się ciekawe miejsca i malownicze widoki. Można wybrać się na rodzinną wyprawę lub przejażdżkę z przyjaciółmi.
Wracając jednak do wyczynowców – oczywiście i dla nich Kórnik ma dobry klimat. Możemy się poszczycić nie tylko Zenonem Jaskułą, lecz także prężnym klubem UKS Jedynka Limaro Kórnik. Jego zawodniczka Katarzyna Pawłowska została w tym roku mistrzynią świata na torze. Reprezentowała też Polskę w kolarskim wyścigu szosowym na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, zajmując bardzo dobre, 11. miejsce.
www.merkuriusz.com.pl



