W tym roku można się spodziewać bankructw nawet 900 firm. Nie jest dobrze w branży handlu detalicznego – stwierdza "Puls Biznesu" za raportem Coface.
Jak wynika z danych Coface, w 2012 r. upadło już 614 firm (o ok. 18 proc. więcej niż na koniec września 2011) i jest to najgorszy wynik od 2005 r. A to jeszcze nie koniec. Liczba bankructw jest prawie dwukrotnie wyższa od zanotowanej w analogicznym okresie roku 2008. – W ostatnim kwartale trend się utrzyma i można się spodziewać łącznie 850-900 bankructw w tym roku – przewidują analitycy Coface.
Najwięcej upadłości ogłoszono w branży produkcyjnej (28 proc. wszystkich bankructw), ale to budownictwo (24 proc.) i handel (23 proc.) są najbardziej zagrożone bankructwami.
W sytuacji zwrotu klientów w stronę dyskontów, walki cenowej pomiędzy dyskontami i postępującej konsolidacji rynku, coraz większe problemy z wypłacalnością mają firmy prowadzące zbyt luźną politykę kosztową oraz za małe, by wytrzymać konkurencję – czytamy w "PB".
– Główną przyczyną upadłości są nasilające się zatory płatnicze. W ostatnich trzech miesiącach roku silny trend wzrostowy utrzyma się – napisano raporcie Coface.
Puls Biznesu/PAP/Coface/portalspozywczy.pl



