Głównym przesłaniem, które Scowsill skierował do swoich rozmówców, było nie tylko zaoferowanie pomocy ze strony WTTC. Apelował, iż należy przekonać zagraniczne rządy, że podróże do Japonii są całkowicie bezpieczne.
Według niego działania podjęte przez japońskie hotele, restauracje oraz linie lotnicze nie są słuszne. Uważa on, że należy zmusić je do anulowania decyzji o cięciu kosztów i zawieszania działalności. Prawidłowe działania powinny mieć na celu zachęcanie ludzi, aby zrezygnowali z odwoływania wcześniej zaplanowanych podróży.
Pomimo że nadal istnieją spore niepewności odnośnie wybuchów w elektrowni atomowej, życie w Japonii powoli wraca do normalności. Otworzono porty lotnicze oraz Disneyland w Tokio. Jednak rządy na całym świecie wykazują nadal sporą niepewność co do bezpieczeństwa w tym kraju, a przez to nie zachęcają turystów do wyjazdów do Japonii. W rzeczywistości kraje te, powinny zagwarantować turystom dostęp do informacji, które odzwierciedlają to, co faktycznie dzieje się w całej Japonii.
Branża turystyczna zawsze jednak reagowała gwałtownie na wszelkie katastrofy naturalne. Szczególnie na katastrofę w Japonii. Czynnikiem, który dodatkowo potęguje niepewność wobec tego kraju, jest świadomość zagrożenia nuklearnego oraz jego skutków.
Scowsill apeluje do rządu Japonii, aby ten zapewniał świat o tym, iż sytuacja w Fukushimie jest pod kontrolą. Jest to konieczne, ponieważ bez jasnych zapewnień utrzymująca się niepewność i obawy wśród potencjalnych turystów będą narastały. Z tego powodu turystyka i podróże do tego kraju znacznie ucierpią. Na świecie jest bowiem wiele ciekawych, a przede wszystkim bezpieczniejszych w świadomości turystów miejsc. Z tego powodu, Scowsill uważa, iż należy prowadzić kampanię, która uświadomi światu, iż nie ma żadnych zagrożeń w Japonii.
Paulina Kępka



