Na zakupy opłaca się do nas przyjeżdżać nie tylko Niemcom, ale też Czechom czy Litwinom. Polska obok Rumunii i Bułgarii jest najtańszym krajem Unii Europejskiej – pisze "Dziennik Gazeta Prawna".
Koszyk reprezentatywnych dóbr i usług kosztował u nas w ubiegłym roku zaledwie 60,1 proc. przeciętnej całej Wspólnoty – podał Eurostat. Tylko znacznie od Polski uboższa Bułgaria oferuje wyraźnie niższe stawki (51 proc.). W Rumunii, gdzie poziom życia także jest o wiele niższy niż w naszym kraju, ceny są już jednak niemal takie same (59,8 proc.).
Jednym z powodów utrzymującej się atrakcyjności cenowej naszego kraju jest kryzys. Producenci dóbr i usług muszą bowiem coraz ostrzej konkurować o konsumenta, który woli oszczędzać. Częścią tego zjawiska jest niezwykła popularność sklepów dyskontowych, jak Lidl czy Biedronka, co wymusza obniżanie marż zysków przez tradycyjne sieci handlowe.
Dziennik Gazeta Prawna



