Serwis informacyjny EL PAÍS za przyczynę wypadku podaje nadmierną prędkość. Maszynista (któremu trasa była dobrze znana) chciał pokonać niebezpieczny zakręt przy prędkości prawie 200 km/h, podczas gdy dozwolony limit wynosi w tym miejscu 80 km/h. Kierujący pociągiem miał powiedzieć: "Mam nadzieję, że nie będzie ofiar, ponieważ wszystkie będą na moim sumieniu".
Wiele wagonów uległo poważnemu zniszczeniu, co utrudniło akcję ratowniczą. Do tej chwili udało się potwierdzić 77 ofiar, a ponad 130 osób przebywa w szpitalach. Maciej Bernatowicz, rzecznik polskiej ambasady w Madrycie, poinformował o braku Polaków wśród pasażerów. Władze Galicji wezwały mieszkańców do oddawania krwi. Przez wiele godzin torowisko przedstawiało makabryczny widok. Miejsce wypadku było usłane ciałami. Dziś rano poinformowano o wzroście liczby ofiar do 77. Premier Mariano Rajoy przybył na miejsce katastrofy przed godziną 11. Z całego świata napływają kondolencje. Między innymi, minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, a także papież Franciszek zapewnili o swojej solidarności z Hiszpanami.
Agencja Reutera poinformowała, że jest to najtragiczniejszy w skutkach wypadek w Europie od ponad 10 lat. W 2000 roku w wypadku kolejowym w Austrii zginęło 155 osób.
Aleksandra Ostrowska



