Nie ukrywam, że realizacja naszych inwestycji wymaga bardzo dobrej organizacji, ale nie wszystko jest zależne od władz miast – mówi Piotr Uszok, prezydent Katowic. Katowice są dziś w awangardzie. Gdy niemal wszyscy oszczędzają są wielkim placem budowy, a inwestycje u was jeszcze urosną o 83 proc. w 2013 r. , do niemal 800 mln zł – to najwięcej w Polsce… Musi być trudno trzymać to wszystko w garści? Zwłaszcza teraz kiedy mamy w Polsce niespotykane od lat spowolnienie wzrostu gospodarczego…
Piotr Uszok, prezydent Katowic: Rzeczywiście realizujemy w centrum miasta bardzo dużo projektów. Na samym terenie kopalni Katowice wartość projektów w zasadzie przekracza kwotę miliarda złotych. Obszar Rondo – Rynek to kwota blisko 300 mln złotych no i budowa centrum komunikacyjnego wokół dworca. I nie ukrywam – realizacja tych inwestycji wymaga bardzo dobrej organizacji, ale nie wszystko jest zależne od władz miasta. Obecna sytuacja gospodarcza wpływa bowiem na wykonanie prac przez firmy wyłonione w drodze przetargu. Mamy właśnie problem z Narodowym Centrum Kongresowym, bo umowa z inwestorem została zerwana. Dlaczego ta umowa właściwie została zerwana? Firma Polimex Mostostal jest bardzo dobra, w poprzednich latach współpracowała z miastem Katowice. Ale niestety pojawiły się problemy finansowe wynikające głównie z realizacji autostrad. Firma popadła w pewne tarapaty, nie płaciła podwykonawcom i były znaczące opóźnienia w budowie, więc nie miałem wyjścia – musiałem wymówić umowę. Jeszcze w tym roku będzie ogłoszony nowy przetarg.
portalsamorzadowy.pl, Anna Trojanowska



