LOT rośnie w siłę. Nowe samoloty i ambitne plany ekspansji

Boeing 737 MAX 8 PLL LOT
Fot. PLL LOT / materiały prasowe (autor: Kamil Wrzosek)

Flota LOT-u wkrótce znacząco się powiększy. Do połowy 2026 roku narodowy przewoźnik otrzyma 13 nowych Boeingów 737 MAX 8, z nowym wystrojem wnętrz w odcieniach błękitu, bursztynu i miedzi. Jesienią i zimą 2026 roku dołączą do nich także dwa używane Boeingi 787-8, przejęte od Thai Airways.

To nie koniec ekspansji – trwają rozmowy o leasingu kolejnych Dreamlinerów. LOT chce rozwijać siatkę dalekodystansową, zwiększając liczbę połączeń do Ameryki Północnej (potencjalnie Boston, San Francisco, Waszyngton), a także rozważa powrót do Chin oraz rozwój czarterów zimowych.

Równolegle trwa modernizacja floty regionalnej – do 2031 roku przewoźnik odbierze co najmniej 40 Airbusów A220, z opcją na kolejne 44 maszyny.

LOT planuje też wzmocnienie obecności w portach regionalnych. Połączenia takie jak Kraków–Paryż i Gdańsk–Stambuł to dopiero początek. Na horyzoncie są nowe trasy m.in. z Krakowa do Brukseli oraz z regionów do Wielkiej Brytanii, Grecji, Hiszpanii i Norwegii.

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

4 Responses

  1. Kierunek Bangkok czy Phuket to przyszłość dla LOT-u. Wiele Polaków chętnie dopłaciłoby te 200-300 zł i cieszyć się lotem bez konieczności przesiadki w Dubaju czy Doha.

  2. Dopoki LOT ma zagwarantowane pelne samoloty w ramach lotow czarterowych do Tajlandii (pakietowe wyjazdy Rainbow Tours) na trasach do Azji Pld Wschodniej – w szczegolnosci do Bangkoku czy na Phuket – to mocno watpliwe jest czy bedzie zainteresowany otwarciem nowego regularnego polaczenia na trasach do Tajlandii… Czartery to zupelnie inny produkt niz regularne polaczenie ze swoimi znacznie wyzszymi wymaganiami oraz kosztami utrzymania wlasnego biura przynajmniej w Bangkoku oraz marketingu i sprzedazy bezp[osrednije i agencyjnej; nie mowiac o bezposredniej konurencji z takimi liniami jak Emirates; Qatar; Turkish Airlines; Ethiopian Airways; Air China itd itp… Czy LOT potrafi dorownac swoim poziomem uslug w najbardziej dochodowej czesci danego biznesu czyli klasie biznes oraz cargo? Czy znow bedzie cala masa zapytan o bezplatne bilety dla politykierow roznej masci jak to bywalo w latach 90tych? Zdecyduje rachunek ekonomiczny – Bangkok i Tajlandia to zupelnie inny segment rynku niz trasy do Delhi czy Ameryki Pln – z konkurencja linii azjatyckich a nie anglosaskich…Czy LOT ma samoloty porownywalne w swojej jakosci z trasa do Tokio czy Pekinu dla obslugi takiego polaczenia regularnego? Czy tylko polski rynek jest w stanie utrzymac takie polaczenie z przynajmniej 4 rotacjami tygodniowo? Ponad 120tys Polakow podrozujacych do Tajlandii kazdego roku – w roku tuz przed pandemia to bylo nawet 160tys polskich turystow w Tajlandii…Niewatpliwie bezposrednie polaczenie BKK-WAW podniesie atrakcyjneosc Polski jako destynacji do odwiedzania w ramach krajow EU – tylko czy istnieje jakikolwiek polski touroperator przyjazdowki zainteresowny w rozwoju rynku gosci z Azji Pld – Wschodniej?

    1. Markus, co za straszna biegunka myślowa. Widzę, że coś tam obiło ci się o uszy, ale nie potrafisz składnie tego przekazać.
      Przydałby się jakiś kurs języka polskiego na poziomie szkoły średniej…

      1. No coz – wystawila sobie Pani przyslowiowa 'laurke’. ” Madrej Glowie dosc po slowie” jak pisano w pewnej szanowanej gazecie po polsku na Slasku w roku 1848…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *