Jakiś czas temu światło dziennie ujrzały badania Visa Global Travel Intentions Survey 2011 przeprowadzone na ponad 1200 respondentach, będących zamożnymi obywatelami 19 państw. Wyniki jednoznacznie wskazują na to, że w ciągu najbliższych dwóch lat największą popularnością, wśród tej grupy społecznej będą cieszyć się kraje europejskie: Wielka Brytania (29%), Włochy i Francja (20%). Warto zauważyć, że jedynym pozaeuropejskim krajem, który przez respondentów brany jest pod uwagę jako cel podróży są Stany Zjednoczone (26%).
Steven Parker, dyrektor generalny Visa w Rosji, krajach WNP i Europie południowo-wschodniej wyjaśnia taką zależność – Ludzie cenią Europę za jej bogactwo kulturowe, różnorodność, niezwykle piękne zabytki i wspaniałą kuchnię – mówi.
Według danych Visa w czasie ostatnich podróży zamożni turyści wydali prawie dwa razy więcej pieniędzy (3255 $) niż turyści o średnim dochodzie (1481 $). W ciągu najbliższych dwóch lat eksperci przewidują spadek różnicy w wydatkach między bogatymi a tymi ze średnim dochodem.
W badaniach zwrócono również uwagę na rzeczy, które były przyczynkiem wydawania pieniędzy. O dziwo najwięcej turyści tracili na restauracje i artykuły spożywcze (79%) oraz pamiątki i prezenty (68%). Na dalszych miejscach uplasowały się zakupy i różnorakie rozrywki (64%). To, co w wynikach budzi największe zdziwienie, to zdanie samych respondentów, którzy twierdzą, że to właśnie zakupy najbardziej rozregulowały ich budżet podczas wyjazdu.
Mimo niestabilnej sytuacji ekonomicznej w wielu krajach i nieprzerwanie zaglądającego nam do portfeli kryzysu, plany wycieczkowe biorących udział w badaniu respondentów napawają nadzieją i zdają się zaprzeczać pogłoskom o oszczędzaniu i wyrzekaniu się przyjemności w postaci podroży. Zamożni turyści do końca 2014 roku planują wyjechać na urlop średnio jeszcze siedem razy, podczas gdy ci średnio zamożni tylko cztery.
Podsumowaniem niniejszego artykułu niech będą słowa wspomnianego wcześniej Stevena Parkera: „Globalne wyzwania gospodarcze mają wielki wpływ na koszty podróży zamożnych turystów. W takich chwilach pojawia się tendencja do spadku budżetów podróży lub nawet do porzucenia niektórych wyjazdowych planów. Jednak wyniki badań wykazały kolejny trend – dla bogatych podróże za granicę nie są luksusem, stały się one normą”.
Steven Parker, dyrektor generalny Visa w Rosji, krajach WNP i Europie południowo-wschodniej wyjaśnia taką zależność – Ludzie cenią Europę za jej bogactwo kulturowe, różnorodność, niezwykle piękne zabytki i wspaniałą kuchnię – mówi.
Według danych Visa w czasie ostatnich podróży zamożni turyści wydali prawie dwa razy więcej pieniędzy (3255 $) niż turyści o średnim dochodzie (1481 $). W ciągu najbliższych dwóch lat eksperci przewidują spadek różnicy w wydatkach między bogatymi a tymi ze średnim dochodem.
W badaniach zwrócono również uwagę na rzeczy, które były przyczynkiem wydawania pieniędzy. O dziwo najwięcej turyści tracili na restauracje i artykuły spożywcze (79%) oraz pamiątki i prezenty (68%). Na dalszych miejscach uplasowały się zakupy i różnorakie rozrywki (64%). To, co w wynikach budzi największe zdziwienie, to zdanie samych respondentów, którzy twierdzą, że to właśnie zakupy najbardziej rozregulowały ich budżet podczas wyjazdu.
Mimo niestabilnej sytuacji ekonomicznej w wielu krajach i nieprzerwanie zaglądającego nam do portfeli kryzysu, plany wycieczkowe biorących udział w badaniu respondentów napawają nadzieją i zdają się zaprzeczać pogłoskom o oszczędzaniu i wyrzekaniu się przyjemności w postaci podroży. Zamożni turyści do końca 2014 roku planują wyjechać na urlop średnio jeszcze siedem razy, podczas gdy ci średnio zamożni tylko cztery.
Podsumowaniem niniejszego artykułu niech będą słowa wspomnianego wcześniej Stevena Parkera: „Globalne wyzwania gospodarcze mają wielki wpływ na koszty podróży zamożnych turystów. W takich chwilach pojawia się tendencja do spadku budżetów podróży lub nawet do porzucenia niektórych wyjazdowych planów. Jednak wyniki badań wykazały kolejny trend – dla bogatych podróże za granicę nie są luksusem, stały się one normą”.
Anna Jarkiewicz



