Pdczas przedświątecznej konferencji prasowej Minister Gospodarki, Piotr Woźniak przyznał otwarcie, że od momentu objęcia funkcji ministra "usypiał" aktywność sektora turystyki, poprzez zaniechanie wszelkich prac związanych z działalnością i rozwojem Polskiej Organizacji Turystycznej.
Konferencja była pierwszym publicznym wystąpieniem ministra w sprawie turystyki a konkretnie dotyczyła tylko i wyłącznie kandydatki na prezesa POT i apelu a przerwaniu rzekomego bojkotu przez członków Rady POT. Do tej pory min. P. Woźniak nie pojawiał się na żadnych naradach, ani nie brał udziału w żadnych ważniejszych wydarzeniach związanych z branżą turystyczną.
Usypianie branży turystycznej przez Gospodarza gospodarki było szczególnie widoczne w poprzez ubezwłasnowolnienie POT, której związano ręce i uniemożliwiono podejmowanie konkretnych działań na rzecz promocji turystycznej Polski za granicami. Rozpoczęła się karuzela kadrowa. Równocześnie blokowano istotne decyzje promujące Polskę.
Kolejnym przykładem prowadzenia wojny przeciw branży turystycznej było odwoływanie dyrektorów ośrodków zagranicznych POT, następnie brak decyzji w sprawie obsadzenia wakatów, mimo przeprowadzonych konkursów. Z wiarygodnych źródeł zbliżonych do Ministerstwa Gospodarki wiemy, iż resort gospodarki zaatakował branże turystyczną poprzez wypuszczenie informacji o niektórych dyrektorach POIT jako rzekomych agentach SB, KGB i innych służb. Przygotowywany misternie ministerialny plan miał na celu ukazanie przez media, iż branża turystyczna składa się z samych agentów spec-służb. Publikacje te miały na celu wzmocnienie pozycji Ministerstwa Gospodarki przed następnym krokiem resortu, jakim miała być likwidacja POT i podległych jej ośrodków. Ministerstwo Gospodarki liczyło na to, iż organizacje turystyczne samorządu gospodarczego nie będą w stanie się bronić.
Rzeczywistość okazała się inna, branża turystyczna skonsolidowała działania mówiąc jednym głosem o niekompetencji resortu. Tymczasem Ministerstwo Gospodarki wysunęło po odwołaniu poprzedniego prezesa POT nowego kandydata, którego forma wprowadzania zdaniem branży turystycznej bardziej przypominają komisarza wojskowego niż dobrego Gospodarza zarządzającego Polską Organizacją Turystyczną.
Wielu posłów i senatorów PiS po wysłuchaniu rzetelnych, wiarygodnych i profesjonalnych argumentów branży turystycznej stanęło w jej obronie. Okazało się równocześnie, iż program narzucany przez ministra Woźniaka jest sprzeczny z programem rozwoju gospodarczego PiS.
Biorąc pod uwagę, że Minister Piotr Woźniak nie jest członkiem PiS, i sam przyznał się do usypiania gospodarki turystycznej niezbędne są pilne działania celem zablokowania szkodliwych działań i zaniechań resortu dla polskiej gospodarki turystycznej. Mówi się w kręgach rządowych, że Minister Gospodarki będzie pierwszym odwołanym ministrem przy najbliższej rekonstrukcji rządu.



