
Wczoraj wieczorem ewakuowano lotnisko Modlin i port Chopina w Warszawie. Przyczyną była anonimowa informacja o podłożonych bombach. Oba lotniska dokładnie przeszukano. Alarmy okazały się fałszywe.
Po godzinie 18 na lotnisko w Modlinie zadzwonił mężczyzna, który powiedział, że na lotnisku podłożono ładunek wybuchowy. Cały terminal został ewakuowany i przeszukany przez lotniskowe służby. Niczego nie znaleziono i już po godz. 19 pasażerowie powrócili do terminala. Kilka minut później informację o podłożeniu bomby otrzymało lotnisko Chopina. Tu procedura była podobna. Ewakuowano oba terminale i przeszukano lotnisko. Tuż przed godz. 21 pasażerowie wrócili na teren lotniska.
Dla Modlina to już drugi fałszywy alarm bombowy w niedługim czasie. 28-latek, który uczestniczył w suto zakrapianej imprezie świątecznej i dzwonił z „bombową wiadomością”, za swoją głupotę zapłaci surową karę – Ryanair szacuje swoje straty na 360 tys. zł, lotnisko – na kolejne kilkanaście tys. złotych.
Katarzyna Kopeć
foto: Lotnisko Chopina



