Na samym końcu Półwyspu Apenińskiego, we Włoszech, znajduje się niezwykle urokliwe miejsce – piękne wybrzeże Apulii. Apulia to przystanek wzdłuż starorzymskiej drogi – Via Appia, masywne kamienne, wieże strzegące kiedyś lądu przed okrutnymi saraceńskimi piratami, wille zbudowane na skalistych urwiskach i trulli, okrągłe domki o strzelistych dachach.
Większość turystów odwiedzający Włochy kierują się najczęściej w rejon Toskanii, krainę północnych jezior lub na wybrzeże Amalfi, ale Włosi wiedzą, co dobre i wielu z nich odwiedza właśnie Apulię.
Apulia to setki kilometrów złotych plaż, tajemnicze chaty przypominające gigantyczne ule, niesamowite połączenie białych wiejskich domków z barokowymi miastami, a do tego dochodzi przepyszna kuchnia.
Apulia jest najbardziej płaskim regionem Włoch. Dużą część jej powierzchni jest falista i pagórkowata wapienna równina, gdzie uprawiane są rośliny, które nie wymagają bardzo żyznych gleb – zboże, drzewa oliwkowe i winorośl.
Apulia znana jest z dostawców ryb na rynek włoski, makaronów na rynek europejski, stąd pochodzi większość znajdujących się na włoskich półkach butelek oliwy. Jest również znakomitym dostawcą wina.
Historia Apulii sięga czasów starożytnych. Ale chyba najbardziej interesującym faktem jest, iż ma ona od wieków silne związki z Polską. To w Bari, była siedziba rodu Sforzów.
Z tych stron również Bona wyruszyła do Krakowa, by zostać żoną króla Zygmunta Starego. To jej zawdzięczamy wprowadzenie do polskiego menu takich warzyw jak np. pomidory.
Może właśnie dlatego warto wybrać się na sam kraniec włoskiego buta?
Wioletta Karaś



