Niedźwiedź polarny zabił brytyjskiego turystę

W piątek, 5 sierpnia, niedźwiedź polarny poturbował siedemnastolatka oraz poranił czterech innych turystów.

Horatio Chapple z Wiltshire wraz z dwunastoma towarzyszami brał udział w zorganizowanej przez BSES (British Schools Exploring Society – Badawcze Stowarzyszenie Szkół Brytyjskich) wycieczce na Spitsbergenie w norweskim archipelagu Svalbard.

BSES, założone w 1932 roku, z siedzibą w Kensington, organizuje dla uczniów ekspedycje naukowe w odległe miejsca, aby wspierać idee pracy zespołowej oraz „ducha przygody”.
Edward Watson, przewodniczący BSES, powiedział: – Horatio był wspaniałym młodym człowiekiem. Chciał po szkole ukończyć medycynę. Bez wątpienia stałby się znakomitym lekarzem.
Pan Watson przekazał rodzinie zabitego kondolencje i wyrazy współczucia. Dodał, że dyrektor wykonawczy BSES wyjechał na Spitsbergen, by zebrać jak najwięcej informacji na temat zaistniałej tragedii.

Atak wydarzył się w pobliżu lodowca Von Post, około 40 kilometrów od miejscowości Longyearbyen.  Turyści skontaktowali się z władzami za pomocą telefonu satelitarnego. Na ratunek wysłano im helikopter. Czterech rannych (w tym dwóch ciężko) uczestników wyprawy przetransportowano najpierw do Longyearbyen, a następnie do University Hospital w Tromsø. Według rzeczniczki prasowej szpitala, stan rannych jest stabilny. Niedźwiedź został zabity.

Wice-gubernator Svalbardu, Lars Erik Alfhein powiedział, że w tym rejonie niedźwiedzie polarne są często spotykane, zwłaszcza o tej porze roku. Dodał, że zwierzęta te są bardzo niebezpieczne i mogą zaatakować człowieka bez ostrzeżenia. Turystom wybierającym się do miejsc, w których można spotkać niedźwiedzie, zaleca się zabieranie ze sobą broni.

Anna Grzanek

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *