Od 1999 roku sprzedawca, który chciał wypłacić zwrot podatku miał niewielkie pole manewru. Mógł tego dokonać wyłącznie poprzez transakcję gotówkową i w bardzo krótkim terminie, który obejmował możliwość stosowania do takiej sprzedaży zeroprocentowej stawki VAT. Ponadto cały proceder wiązał się z czasochłonnym wypełnianiem licznych dokumentów.
Dnia 1 kwietnia tego roku, weszły w życie poprawki, które mają uczynić prawo bardziej liberalnym. Przede wszystkim, wypłata należności podatkowych stała się możliwa także poprzez przelewy na konto, czeki i karty płatnicze. Każda transakcja musi zostać odpowiednio udokumentowana (np. potwierdzeniem przelewu).
W przeszłości problemem był także formularz umożliwiający dokonanie zwrotu podatkowego. Ten ważny dokument trzeba było uzupełnić zgodnie ze wzorem podyktowanym przez Ministerstwo Finansów. Teoretycznie takie ujednolicenie powinno wprowadzić porządek, jednak w praktyce okazało się ono uciążliwe, ponieważ na jednym dokumencie można było zamieścić najwyżej siedem towarów. Większa ich ilość wymuszała tworzenie kolejnych formularzy, a także komplikowała załatwianie spraw w urzędzie celnym. Wprowadzone zmiany mają określać wyłącznie niezbędne elementy zawarte w tak zwanym czeku tax free. Problem „nadmiaru” towarów został więc w ten sposób rozwiązany.
Nowelizacja w dużym stopniu dotyczy także pośredników świadczących usługi tax free. Zaświadczenie uprawniające do takiej działalności będzie wystawiane na dwa lata (do tej pory jego ważność obowiązywała tylko rok). Zniesiony został także przepis będący źródłem wielu nieporozumień. Ustawa w poprzednim wydaniu nakazywała uprzednie zawiązanie umów między pośrednikami a sprzedawcami – dopiero potem taka firma dostawała zezwolenie ministra finansów na podjęcie swojej działalności. Poprawki uwzględniły ten brak logiki i umowy podpisane przed startem firmy pośredniczącej nie są już wymagane.
Usługi tax free mogą być świadczone wyłącznie przez spółki kapitałowe. Prawo nie zezwala na pośredniczenie przedsiębiorstwom działającym w innej formie, na przykład spółkom osobowym.
Aleksandra Ostrowska



