Orlando Travel nie ponosi odpowiedzialności za wypadek pod Grenoble

Według Małopolskiego Inspektoratu Transportu Drogowego (MITD), organizator wyjazdu pielgrzymów do Francji Orlando Travel, nie ponosi odpowiedzialności za wypadek autokaru pod Grenoble – poinformował naczelnik wydziału inspekcji Michał Pierzchała z MITD.

"W podpisanym właśnie protokole pokontrolnym znalazły się podawane już wcześniej ustalenia, że firma Orlando Travel nie ponosi odpowiedzialności za wypadek pod Grenoble" – powiedział Michał Pierzchała.

Jak dodał, bezpośredniego wpływu na organizację wyprawy i ewentualną odpowiedzialność biura za wypadek nie miały także stwierdzone w wyniku kontroli dwie nieprawidłowości.

Jedna z nich stała się jednak podstawą zawiadomienia prokuratury o możliwości składania przez właściciela biura fałszywych zeznań dotyczących prowadzenia działalności transportowej. Chodzi o zeznania właściciela biura, że od kwietnia ub.roku nie prowadzi usług transportowych, podczas gdy dowody wskazują na coś innego.

Druga nieprawidłowość dotyczy nieodesłania do Ministerstwa Transportu licencji transportowej, do czego firma była zobowiązana, skoro nie prowadziła usług transportowych. Jak ustalili inspektorzy, właściciel firmy zrobił to dopiero po informacjach medialnych.

Jak powiedział PAP właściciel biura Orlando Travel Marcin Szklarski, jakiekolwiek nieprawidłowości, stwierdzone przez inspektorów, nie wynikały z jego złej woli, i że gotów jest je wyjaśnić. "Przeżyliśmy ciężkie chwile, analizowaliśmy wszelkie okoliczności i udostępnialiśmy kontrolerom wszelkie dokumenty. Trudno byłoby pogodzić się ze świadomością, że w jakimkolwiek stopniu przyczyniliśmy się do tego nieszczęścia" – powiedział Marcin Szklarski.

Jak dodał, z uwagi na fakt, że sprawa odbiła się dużym echem w środowisku organizatorów takich wyjazdów i przewoźników, we wrześniu w porozumieniu z Krakowska Izbą Turystyki zorganizowane zostanie spotkanie, mające na celu przeanalizowanie i wyjaśnienie wszelkich aspektów ich działalności.

Szklarski poinformował także, że nie zamierza – wbrew początkowym informacjom – występować przeciwko francuskim władzom z powodu złego oznakowania drogi. "Zgłosiła się do nas kancelaria prawnicza, która zasugerowała takie działanie, ale wycofałem swoją zgodę na zbadanie tej sprawy" – powiedział właściciel biura.

Wcześniej Inspekcja Transportu Drogowego kontrolowała firmę Caban, właściciela autokaru, i stwierdziła tam przekraczanie czasu pracy kierowców i braki w dokumentacji. Firma będzie musiała zapłacić 30 tys. zł kary.

22 lipca we francuskich Alpach polski autobus uderzył na zakręcie w barierkę i stoczył się kilkadziesiąt metrów w dolinę rzeki. Podróżowało nim po europejskich sanktuariach maryjnych 50 osób, w tym 47 pielgrzymów, dwóch kierowców i pilotka. Zginęło 26 osób, 24 zostały ranne. Pielgrzymkę zorganizowało biuro Orlando Travel ze Skawiny.

Źródło: gazeta.pl

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *