
Włochy coraz wyraźniej traktują turystykę nie jako dodatek do gospodarki, lecz jako jeden z jej strategicznych sektorów. Dane Eurostatu pokazują skalę tego znaczenia: w 2023 roku branże związane z turystyką odpowiadały we Włoszech za 4,4 mln miejsc pracy, czyli 3,3 mln etatów w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy.
Włoski model opiera się nie tylko na promocji. Coraz większą wagę przykłada się do kwalifikacji pracowników, cyfryzacji, innowacji i poprawy warunków zatrudnienia. Przykładem jest program Staff House, w ramach którego wsparto już utworzenie niemal 60 tys. miejsc noclegowych dla pracowników sektora turystycznego. Kolejne projekty mają zapewnić ponad 3,5 tys. następnych miejsc.
Polska potrzebuje nie tylko pracowników
Polska turystyka również rośnie, ale jednym z jej ograniczeń pozostają kadry. Problem dotyczy nie tylko hoteli i gastronomii. Potrzebni są również specjaliści od sprzedaży internetowej, marketingu cyfrowego, revenue management, analizy danych, organizacji wydarzeń, MICE czy wykorzystania sztucznej inteligencji.
Dlatego odpowiedzią nie powinno być wyłącznie zwiększanie liczby pracowników. Potrzebny jest systematyczny program oceny kompetencji, przekwalifikowania i podnoszenia kwalifikacji – przygotowany wspólnie przez państwo, szkoły, uczelnie i przedsiębiorców.
Nie chodzi przy tym o stworzenie większej liczby kelnerów czy recepcjonistów. Chodzi o zmianę jakości całego sektora.
Marka Polski zaczyna się od człowieka
Możemy prowadzić zagraniczne kampanie, budować rozpoznawalność Polski i inwestować w promocję. Jednak zagraniczny turysta ocenia kraj przede wszystkim na podstawie własnego doświadczenia: hotelu, restauracji, lotniska, dworca, muzeum, przewodnika czy transportu.
Marka Polski zaczyna się więc od człowieka, który spotyka turystę.
To szczególnie ważne teraz, gdy Polska chce zwiększać udział zagranicznych gości. Sama promocja nie wystarczy, jeśli za obietnicą reklamową nie będzie stała odpowiednia jakość obsługi i doświadczenia.
Turystyka jako projekt gospodarczy
Włoski przykład pokazuje, że polityka turystyczna może łączyć edukację, rynek pracy, cyfryzację, inwestycje i promocję kraju. Polska również potrzebuje takiego podejścia.
Można wyobrazić sobie program obejmujący kompleksową ocenę potrzeb kadrowych, szkolenia i przekwalifikowanie pracowników oraz rozwój kompetencji związanych z technologią, AI i obsługą zagranicznych rynków.
Nie musi to być kolejny program promocyjny. Powinien być przede wszystkim programem podnoszenia jakości polskiej turystyki. Bo turysta nie poznaje Polski przez strategię marketingową. Poznaje ją przez ludzi, których spotyka.
I właśnie dlatego inwestycja w kadry może być jednocześnie inwestycją w Markę Polski.



