POT albo śmierć – kulisy debaty

Przebieg debaty „Przyszłość POT. Czy zagraża nam marginalizacja branży turystycznej?” wykazał pełną jednomyślność uczestniczących wszystkich organizacji samorządu gospodarczego, a wypowiedzi ich przedstawicieli, nie kwestionujących prawa rządu do reform i przebudowy państwa, nie pozostawiały wątpliwości co do oceny podejmowanych przez Ministerstwo Gospodarki prób likwidacji POT.

Zastrzeżenie budziło przede wszystkim "utajnienie" zamiaru przeprowadzenia zmian w strukturze organizacyjnej polskiej turystyki. Jako koronny przykład podawano fakt, że poza wiedzą branżową został przygotowany projekt ustawy o Polskiej Organizacji Promocji Gospodarczej i Turystycznej, budzący wiele wątpliwości i zastrzeżeń. Na początku listopada w czasie posiedzenia sejmowej podkomisji d/s turystyki wiceminister Marcin Korolec przekonywał, że nie ma żadnego rządowego projektu połączenia POT I PAIZ, a tym samym kilka dni później okazało się, że trwają takie prace.. Projekt przewidywał wejście ustawy w życie z dniem 1 stycznia 2007 roku. Takie rozmijanie się oficjalnych deklaracji z rzeczywistością jest – delikatnie mówiąc – zdumiewające, a dyskutanci określali to wydarzenie znacznie bardziej dosadnie. Co gorsza w nowej ustawie turystyka praktycznie nie istnieje! Brak stosownych paragrafów dających dalsza podstawę prawną do funkcjonowania Regionalnych i Lokalnych Organizacji Turystycznych. Branża turystyczna jest oburzona, że tak ważne akty prawne pisane są w powierzchownie przez ludzi nieznających tej dziedziny gospodarki.

Wykazywano w dyskusji, że włączenie promocji turystycznej do promocji gospodarki w ogóle jest absurdalne, bo inni są adresaci tych promocji i inne jej zadania. Przewidywana likwidacja Polskich Ośrodków Informacji Turystycznej przez włączenie ich do zakresu działań placówek dyplomatycznych będzie zamknięciem drzwi do informacji dla wszystkich turystów pragnących odwiedzić nasz kraj. POIT stanowi miejsce łatwo dostępne dla wszystkich, zaś placówka dyplomatyczna jest ze względu na swój charakter pod szczególną ochroną, uniemożliwiającą w praktyce przyjmowanie setek i tysięcy ludzi zainteresowanych przyjazdem do Polski.

Planowane zmiany są w gruncie rzeczy wprowadzeniem przez obecny rząd projektów profesora Hausnera, wicepremiera w rządzie SLD, z których wówczas się wycofano ze względu na szkody, jakie mogła przynieść ta ustawa dla gospodarki turystycznej. Powrót do tej koncepcji, w tajemnicy przed branżą, skwitowano krótko: "broń nas Boże przed takimi politykami i ministrami".

Podnoszona też była pewna cykliczność reform zarządzania turystyką. Każda nowa ekipa podejmowała takie działania, zgodnie z powiedzeniem, że nie musi być lepiej, ma być inaczej. Tylko, że to "inaczej" drogo kosztuje.
Padły też stwierdzenia (wynikłe z propozycji opracowania racjonalnych argumentów wykazujących szkodliwość zamierzonej reformy), że dla strony rządowej logiczna argumentacja nie będzie miała znaczenia, gdyż w polskiej turystyce są – wg PiS – niewłaściwi ludzie.

W dyskusji wzięła również udział posłanka Alicja Olechowska – reprezentująca obecną opozycję i polityk PIS – Andrzej Pawluszek – wicemarszałek Sejmiku Dolnośląskiego i prezes dolnośląskiej ROT, doradca Prezesa POT. Oboje byli zgodni, że zakładane zmiany nie przyniosą nic dobrego, a właściwym miejscem dla projektu ustawy jest kosz na śmieci. Andrzej Pawluszek powiedział, że dla wielu polityków z PiS decyzja Ministra Gospodarki o powołaniu nowej Agencji nie znajduje poparcia. „Grupa wpływowych polityków PiS w tych dniach będzie rozmawiać w Kancelarii Premiera o szkodliwości wprowadzanych zmian ustawowych ad hoc.

Branża stwierdziła wręcz, że dla polskiej gospodarki likwidacja POT i pozostałych jeszcze kompetentnych pracowników to śmierć dla polskiej  gospodarki!

R. Rączkowski

fot. Krzysztof Ratschka

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *