Przemyślany wybór

  Nie dajmy się zwieść niskiej cenie albo superbogatemu wyposażeniu nadmorskich pensjonatów czy willi. Coraz częściej to, co widzimy na stronach internetowych mija się z rzeczywistością. Marzą nam się cudowne wakacje, szukamy ładnie wyglądającego miejsca, płacimy zaliczkę, przyjeżdżamy, a tu…brak takiego adresu. Dlatego zanim dokonamy przelewu, sprawdźmy dokładnie miejsce zakwaterowania.
    Po pierwsze, obecnie każdy szanujący się pensjonat ma swoją stronę internetową, na której zamieszczone są wszystkie niezbędne informacje, m.in. ceny, wyposażenie pokoi. Tam też podany jest sposób kontaktu, przedpłaty, informacje o rezerwacji itp. Można wysłać e-maila z prośbą o dokładniejsze dane lub zadzwonić. Stacjonarny numer telefonu daje gwarancję istnienia owego miejsca. Wiarygodne są te strony, które zawierają zdjęcia pokoi, łazienek i całego pensjonatu. Im więcej szczegółów zawiera dany opis, tym lepiej. Zdajmy sobie sprawę z tego, że w sezonie nie ma szans na tanie noclegi. Średnio za dobę za pokój w pensjonacie, willi czy kwaterze prywatnej we Władysławowie trzeba zapłacić 35-50 zł/osobę.
    Gdy już znaleźliśmy interesujący nas obiekt, warto sprawdzić jego lokalizację na mapie, np.  mapy.eholiday.pl lub Google Maps. Robimy to, aby potwierdzić jego realność, a poza tym  odległość od morza czy dworca.
    Teraz czas na zaliczkę. To już norma, nikt chyba nie znajdzie pokoju w sezonie bez wcześniejszej rezerwacji i oczywiście przedpłaty. Ze strony właścicieli jest to jak najbardziej logiczne zachowanie, muszą zabezpieczyć się przed ewentualnymi niekorzystnymi dla nich zmianami, np. kiedy goście nie przejeżdżają do umówionego apartamentu. Standardowo w dobrych pensjonatach czy nawet kwaterach prywatnych zaliczka wynosi około 100-200 zł. Dokonując przelewu, podajemy dane właściciela, jego adres, więc liczymy, że wszystko przebiega dobrze, zgodnie z planem. Dzień przed wyjazdem warto zadzwonić do tej osoby i upewnić się, że można spokojnie wyruszać w drogę.
    Wykorzystując te wskazówki, na pewno unikniemy niemiłych niespodzianek. Oczywiście nie zapominajmy o sprawdzonych miejscach, a także o tym, że najlepszym źródłem informacji są przyjaciele, znajomi, czyli tzw. poczta pantoflowa.

Magdalena Gładysz

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *