Włochy coraz dotkliwiej odczuwają nadzwyczajne upały, które dają się we znaki w całym kraju, od Alp aż po Sycylię. Cierpią z ich powodu zarówno ludzie, jak i zwierzęta Słońce, niemal całkowity brak wiatru i wysoka wilgotność powietrza
sprawiają, że tegoroczne lato zaczyna Włochom dokuczać coraz bardziej.
Obrona cywilna zapowiada ogłoszenie najwyższego, trzeciego stopnia zagrożenia, aż w trzynastu miastach Półwyspu Apenińskiego. Są wśród nich Rzym, Mediolan, Florencja, Wenecja, Mesyna i Triest.
Najgorszy ma być piątek. Potem, na jeden, najwyżej dwa dni, temperatura obniży się nieznacznie, ale wyłącznie w centrum i na północy.
W Wiecznym Mieście z myślą o turystach na jednym z placów w pobliżu Watykanu ustawiono klimatyzowany namiot.
Upały dokuczają również zwierzętom hodowlanym. Z ich powodu krowy, dla których idealna byłaby temperatura nie przekraczająca 24 stopni Celsjusza, a nie 34 a nawet więcej, dają o piętnaście procent mleka mniej. W wielu oborach- jak informuje związek rolników- zainstalowano więc prysznice, a nawet klimatyzację, zwierzętom zaś dodaje się do paszy sole mineralne.
Źródło: wp.pl



