Sporu o odwołanie wice prezesa POT ciąg dalszy

W odpowiedzi na publikowany wczoraj list p. Andrzeja Kozłowskiego dotyczącego odwołania wiceprezesa POT Stanisława Wojtery przedstawiamy ciąg dalszy korespondencji w tej sprawie.

Oto odpowiedź na zarzuty przesłana przez p. Katarzynę Drabę Rzecznika Prasowego POT

Szanowny Panie,

            Przedstawiam poniżej podstawę prawną odwołania Wiceprezesa Stanisława Wojtery.
 
Zgodnie z art.2 ustawy z dnia 24 sierpnia 2006 r. o państwowym zasobie kadrowym i wysokich stanowiskach państwowych (Dz. U. Nr 170, poz.1217) stanowiska, o których mowa w art. 4 ustawy stanowią wysokie stanowiska państwowe.

            Do stanowisk tych zalicza się Prezesa oraz Wiceprezesów Polskiej Organizacji Turystycznej oraz dyrektorów i zastępców dyrektorów Departamentów Biura POT oraz jej komórek równorzędnych.
            Osoby te z dniem wejścia w życie ustawy tworzą państwowy zasób kadrowy. Zgodnie z art.15 ustawy osobom powołanym na wysokie stanowiska państwowe nie wolno:
1. Publicznie manifestować swoich poglądów politycznych
2. Przy wykonywaniu swoich obowiązków kierować się interesem jednostkowym lub grupowym
3. Uczestniczyć w strajku lub akcji protestacyjnej zakłócającej normalne funkcjonowanie z urzędu
4. Łączyć pracy z mandatem radnego.

Z poważaniem

Katarzyna Draba

A także reakcja p. Andrzeja Kozłowskiego na powyższy list:

Szanowna Pani,

Uprzejmie dziękuję za wyjaśnienie mi podstawy prawnej dot. odwołania wiceprezesa St.Wojtery. Tak się składa, że w miarę dobrze znam "Ustawę o państwowym zasobie kadrowym i wysokich stanowiskach państwowych"  i niestety muszę stwierdzić, że nie ma Pani racji.

Po pierwsze. Funkcja wiceprezesa POT nie pomieszcza się w "Państwowym Zasobie Kadrowym", bowiem POT jest w tym rozdziale z imienia nie wymieniony, a także nie jest w myśl prawa urzędem centralnym.. Jedyną kwalifikacją może być osoba prezesa POT, jako kierownika państwowych jednostek organizacyjnych podległego i nadzorowanego przez właściwych ministrów lub ich zastępców. Zatem to nie dotyczy ani wiceprezesów POT, a już tym bardziej  dyrektorów departamentów, itp. Po drugie. Zatem nie powinno to przeszkadzać w pełnieniu funkcji radnego, którą zresztą p. Wojtera pełnił pomimo tego, że ta ustawa weszła w życie dniu 24.09.2006. Jakoś to mu nie przeszkadzało pełnić funkcji, wyjeżdżać w podróże dookoła świata, itp.

Nie w tym wszystkim jest rzecz. Sprawa dotyczy aktualnej sytuacji POT. Odchodzące osoby powinny zostać rozliczone ze stanu, do jakiego doprowadzono POT i polską turystykę. Takiego demontażu nie pamiętają najstarsi ludzie turystyki, którzy latami budowali jej stan i wizerunek w kraju i za granicą. To, co zrobiono jest skandalem i nie boję się powiedzieć sabotażem. Mogę to udowodnić na konkretach, których lista jest przeogromna, zaczynając od spraw merytorycznych, po wyjazdy wycieczkowe kierownictwa po świecie ( bardzo
często z własnymi żonami), aż po utworzenie opasłej w kadry struktury, ze znamionami "przedsiębiorstwa rodzinnego". I to jest główna sprawa, o której powinniśmy rozmawiać. Myślę, że powróci taki czas, kiedy to jednostki państwowej kontroli, baczniej temu okresowi działania tego kierownictwa się przyjrzą.

Jednym słowem mamy dzisiaj taką sytuację, że sprawą POT nie ma się kto zająć w obliczu próby łączenia POT z PAIiZ, braku dzisiaj kierownictwa ( po odejściu prezesa Wilczaka), co właściwie jest paraliżem tej organizacji.
Ot i tyle mam do powiedzenia w tej sprawie, choć wiem, że mniej niż już dzisiaj mówią przedstawiciele branży turystycznej i ludzie z regionalnych i lokalnych organizacji turystycznych. Szkoda, że tak późno, bo sytuacja dzisiejsza w zarządzaniu polską turystyką jest dramatyczna.

Jeszcze raz uprzejmie dziękuję za reakcję

Z poważaniem

Andrzej Kozłowski 

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *