
Wzrost napięcia między Izraelem a Iranem ma realne konsekwencje dla turystyki w Tajlandii. Zgodnie z danymi TAT, liczba izraelskich turystów może spaść aż o 29 % w sezonie letnim, jeśli konflikt utrzyma się do końca roku – nawet 92 000 osób mniej odwiedzi kraj. Pomimo znakomitego początku roku (wzrost o 76 %), jesienne przewidywania są zdecydowanie mniej optymistyczne.
Turyści z Iranu stanowią kolejny problem – około 30 % spadku liczby przyjazdów jest spodziewane po zamknięciu irańskiej przestrzeni powietrznej i wstrzymaniu lotów bezpośrednich, co oznacza utratę ponad 1 800 miejsc tygodniowo .
Ponadto, goście z Zatoki oraz Europy też zaczynają odwoływać podróże, co zwiększa presję na branżę hotelową i lotniczą . Szacuje się nawet możliwy spadek rezerwacji o 50 %.
Poza wpływami ekonomicznymi, istnieje ryzyko wizerunkowe – Tajlandia postrzegana jest obecnie jako destynacja, którą odwiedzający wybierają w sytuacji braku alternatywy, a nie z entuzjazmu prawdziwego rajskiego miejsca. Po raz pierwszy od lat turystyka Tajlandii musi solidnie przemyśleć strategie budowania zaufania gości.



