Tanie latanie latem

W tej wdzięcznej „słowiarsko” zapowiedzi jest już zalążek zabawy i pozytywnej hochsztaplerki. Bo, po pierwsze, tyczy przyjemnego wojażowania wakacyjnego, po drugie, zaprasza do skrzydlatych podróży, a jeszcze, po trzecie, za niewielkie pieniądze!

Żeby jednak urealnić tak sformułowany postulat, trzeba spełnić jedno jedyne kryterium: wylot zorganizować we własnym zakresie. Jak wskazują raporty (m.in. eSKY.pl), Polacy coraz chętniej są panami swojego wakacyjnego czasu – już to z powodu braku zaufania do touroperatorów po kolejnych aferach upadkowych, już to z uwagi na liczne niskokosztowe oferty lotów last minute. A linie lotnicze, w obawie przed największą stratą, jaką jest pusty fotel, oferują stosunkowo dużo wyprzedaży, zwłaszcza na oblężonych wakacyjnych trasach – do Hiszpanii, do Włoch i do Grecji.


fot. Robert Lachmann

Ten sam portal (eSKY.pl) donosi, iż w 2012 roku zauważono 14-procentowy wzrost zainteresowania (w stosunku do roku 2011) taką formą latania. Ponieważ czerwiec tego roku dał już sygnalny znak kolejnego 4-procentowego wzrostu w stosunku do roku ubiegłego, należy przypuszczać, że „polowanie” na tańsze wakacyjne loty staje się praktyką dla wielu obieżyświatów. A warto jeszcze nadmienić – są wśród ofert taniego latania superoferty! I to w takie rejony świata, o których – w warunkach „normalnych” opłat za bilet lotniczy – trudno nawet marzyć! Przypomnijmy wejście na polskie niebo Emirates Airline z siedzibą w Dubaju, linii, która w lutym b.r. przez tydzień kusiła cenami choćby na trasach do Japonii, na Malediwy, na Sri Lankę. 10-dniowa włóczęga po Japonii oznaczała wówczas 1500 zł za przelot w obie strony + ewentualne fanaberie związane z noclegiem, zwiedzaniem, jedzeniem (wariant przećwiczony; do ceny biletu trzeba doliczyć kolejne 1500 zł na ww. cele). Ale to było dla tych, którzy tegoroczne wakacje mają już za sobą – oferta wyczerpała się wraz z czerwcem.

Ponieważ jednak prawdziwe wakacje dopiero na starcie, niebo się zagęszcza a oferty, poza maksymalizującymi zyski linii lotniczych, będą i takie, które pozwolą za rozsądną cenę przemieścić się w wymarzone miejsce. Zwłaszcza wtedy, gdy Polak-internauta sam zechce zorganizować swoje wakacje.

Ewa Matyba

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *