Tragiczny wypadek polskiego autokaru we Francji

To był najbardziej tragiczny wypadek polskiego autokaru za granicą. Ale nie pierwszy w tym miejscu. Na szosie w okolicach Grenoble zginęło już ponad 200 osób. Nie wiadomo, dlaczego kierowca wybrał tę właśnie drogę.

Autokar w polskimi pielgrzymami wracał z Sanktuarium Maryjnego w La Salette. Gdy dojechał do skrzyżowania w La Mure, kierowca powinien skręcić w lewo, jak nakazywały znaki. A pojechał prosto, drogą RN 85, choć zakaz wjazdu dla autobusów i ciężarówek powyżej ośmiu ton był wyraźny, powtarzany wielokrotnie od La Salette.

Szosa RN 85 to część "drogi Napoleona" [cesarz Francji wracał tą drogą w 1815 roku z więzienia na Elbie – red.], łączącej Cannes z Grenoble poprzez Grasse, Digne i Gap. Ma ona 12-14 procent nachylenia, co oznacza, że na każdych 100 metrach opada o 12-14 metrów. Na końcu drogi jest ostry zakręt, który oddziela od przepaści tylko wąska barierka. Wytrzymuje uderzenie auta, ale nie autokaru. Właśnie w tym miejscu polski autokar wypadł z trasy, stoczył się ze zbocza i spłonął. Zginęło 26 osób. 24 trafiło do szpitali.

Prezydent RP Lech Kaczyński ogłosił trzydniową żałobę narodową.

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *