Urzędy marszałkowskie poddane ciężkiej próbie – jak sobie radzą?

Biura podróży padają, turyści z niepokojem śledzą rankingi i plotki, ale jadą na wakacje, przecież przynajmniej ktoś ich przywiezie do domu. Tym kimś jest urząd marszałkowski istniejący w każdym województwie – wyposażony w instrumenty prawne w postaci regulowania i egzekwowania gwarancji bankowych na wypadek awarii. W tym zakresie działa sprawnie – ale czy w wypadku sytuacji kryzysowych jest w stanie pomóc turystom i wykorzystać swój potencjał? – tu są zdania podzielone. Przeważnie pracownicy zajmujący się turystyka w urzędach marszałkowskich nie mają wiedzy  z zakresu organizacji turystyki, a nie mogą liczyć na pomoc upadających podmiotów.
Czas nagli, media plują, nie ma czasu na sentymenty i liczenie pieniędzy gwarancyjnych. Wybrani na chybił trafił pomocnicy w postaci linii lotniczych mają swoje żniwa -urząd marszałkowski płaci za wszystko bez negocjacji. Szybko okazuje się, że gwarancje nie starczają – trzeba dołożyć z kasy podatnika – przynajmniej drugie tyle. Po ,,udanej akcji”, urzędy są dumne, że udało się sprowadzić tysiące biednych turystów – ale jakim kosztem, gdzie są odszkodowania za niezrealizowane czy skrócone wyjazdy, straty moralne czy powroty na własny koszt.
A to też powinno być pokryte z gwarancji i byłoby pokryte gdyby urzędy marszałkowskie w nacisku i panice nie wydawały na oślep pieniędzy, gdyby personel w urzędach marszałkowskich miał przynajmniej takie kwalifikacje organizatora turystyki znającego się na niuansach tej sztuki. Gdyby przewidując takie sytuacje miał umowy z liniami lotniczymi i kontrolował sytuację finansową biur podróży. Gdyby… Proponowany ostatnio przez urzędy marszałkowskie  kodeks etyczny biur podróży jest małym kroczkiem w morzu potrzeb, ale to nie rozwiąże sprawy uczciwości. Równocześnie prowokuje do zadania pytania, kto rozliczy urzędy marszałkowskie za ich błędy przy sprowadzaniu turystów z upadłych biur podróży. Czy radząc branży, by organizatorzy turystyki stworzyli kodeks etyczny nie powinny same stworzyć dekalogu świętych zasad, by nie dopuszczać do upadłości, a kiedy już się to wydarzy, to  by przy pomocy profesjonalistów organizowali powroty. 
ZAUFANIE JEST DOBRE, ALE SYSEM PREWENCYJNY I KONTROLA LEPSZA. Dlatego trzeba zaostrzyć kryteria udzielania koncesji dla biur podróży, zacieśnić współpracę na tym polu z organizacjami takimi jak, IT RP,  PZOT, PIT, PITM itd.
A w końcu rozliczyć i profesjonalnie przewidzieć co zrobić, by już do tego nie  dochodziło jak to się stało w przypadku kilku upadłych biur podróży założonych z całą premedytacją tylko na jeden sezon.

pk

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *