Wirusy odry groźne w samolotach i na lotniskach

Lotnisko

Odra jest obecna nie tylko w nagłówkach gazet; może również znajdować się na pokładzie twojego samolotu. Jak informują przedstawiciele służby zdrowia z Kalifornii – w lutym, zarażona odrą osoba dorosła, podczas lotu z Azji do San Francisco, zaraziła dwie inne – jedną osobę dorosłą i jedno dziecko.

W tym roku w USA odnotowano już 228 przypadków tej poważnej i potencjalnie śmiertelnej choroby. Według Centers for Disease Control and Prevention (C.D.C.) wszystkie zachorowania w 2019 r. były powiązane z podróżnymi, którzy przywieźli odrę z krajów o niższym wskaźniku szczepień, oraz dotykały osoby na obszarach Stanów Zjednoczonych, gdzie nie szczepiono mieszkańców.

Łącznie 17 krajów objętych jest obserwacją przez C.D.C., w tym popularne kierunki, takie jak Anglia, Francja i Włochy. Powstrzymanie rozprzestrzeniania się odry wśród podróżnych nie wydaje się prawdopodobne w najbliższym czasie.

Stany Zjednoczone mają dość wysoki ogólny wskaźnik szczepień przeciwko odrze. Ogólna populacja jest w dużej mierze chroniona. Ale są stany i miejsca w obrębie stanów z mniejszym wskaźnikiem szczepień i istnieje uzasadniona obawa, że zainfekowani podróżnicy będą transportować odrę do tych wrażliwych obszarów.

Odra jest uważana za jeden z najbardziej zaraźliwych wirusów na świecie. W przeciwieństwie do patogenów grypy, które rozprzestrzeniają się w momencie gdy osoba kicha lub kaszle, wirus odry pozostaje w powietrzu, pozwalając patogenom pozostać i unosić się do dwóch godzin.

Wskaźnik rozprzestrzenia się grypy wynosi 2, co oznacza, że każda osoba, która ją dostanie, prawdopodobnie zarazi dwie inne osoby w otoczeniu. Dla odry ten wskaźnik wynosi od 9 do 19, w zależności od odporności osób znajdujących się w pobliżu.

W 2014 roku 19-miesięczne dziecko lecące z Indii zaraziło odrą mężczyznę na lotnisku w Chicago, mimo że nie lecieli tym samym samolotem. Mężczyzna przybył z Minnesoty i przechodził przez tę samą bramkę co dziecko.

(travelwirenews)
foto: Pixabay

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *