Na całym świecie ruch pasażerski wzrósł znacząco w kwietniu tego roku.Tę znaczną poprawę odnotowano w rok po islandzkiej chmurze pyłu, która sparaliżowała znaczną część europejskiego lotnictwa, powodując zamknięcie przestrzeni powietrznej i lotnisk w ciągu kilku dni.
W kwietniu zeszłego roku ruch międzynarodowy spadł o 5%, natomiast w tym roku wzrósł o prawie 18%. Dyrektor ds. ekonomii w ACI (Airports Council International) Andreas Schimm mówi: – Wzrost ten jest bardzo dobrym wynikiem, szczególnie w świetle obecnej sytuacji w Japonii, jak również w Afryce Północnej .Narastający od początku roku globalny ruch na poziomie 5,9%, z pewnością stanowi solidną podstawę do optymistycznych prognoz na resztę roku.
Przede wszystkim europejskie porty lotnicze przyczyniły się do tego dobrego wyniku, odnotowując miesięczny wzrost na nadzwyczajnym poziomie 27%. Wzmożony ruch o ponad 20% zanotowano w 61 spośród 78 portów lotniczych. Najlepszy rezultat odnotowały Helsinki (+58%). Największe europejskie porty zarejestrowały znaczną poprawę: Amsterdam (+37%), Frankfurt (+31%), Londyn (+31%) i Paryż (+29%). Natomiast lotniska w Azji i Afryce poniosły straty, w związku z trwającą niestabilnością w Afryce Północnej oraz marcowymi wydarzeniami w Japonii. Dramatyczny spadek ponoszą wciąż przewoźnicy w rejonie Japonii. Lotniska w Egipcie, Japonii, Tunezji i Bahrajnie, ponoszą straty na poziomie od 20 do 60% (Tokio – 19,6%, Kair – 23,4%).
Znacznie lepiej ma się sytuacja w rejonie Ameryki Łacińskiej i Karaibów (+15,2%). Także brazylijski ruch pasażerski wzrósł, wspomagany przez dobre wyniki w Argentynie, Peru i Meksyku. Na Bliskim Wschodzie odnotowano, pierwsze od listopada 2010 roku, dwucyfrowe miesięczne tempo wzrostu .
Podczas gdy europejski transport lotniczy zanotował 15,8 procentową poprawę, dwa pozostałe główne rynki – Azji i Pacyfiku (-1%) oraz Ameryki Północnej (-2,9%) odnotowały ujemny wynik. Rezultaty te jednak nadal należy rozpatrywać w kontekście ogromnego tempa wzrostu, o ponad 30%, w porównaniu do analogicznego okresu w 2010 roku.
W kwietniu zeszłego roku ruch międzynarodowy spadł o 5%, natomiast w tym roku wzrósł o prawie 18%. Dyrektor ds. ekonomii w ACI (Airports Council International) Andreas Schimm mówi: – Wzrost ten jest bardzo dobrym wynikiem, szczególnie w świetle obecnej sytuacji w Japonii, jak również w Afryce Północnej .Narastający od początku roku globalny ruch na poziomie 5,9%, z pewnością stanowi solidną podstawę do optymistycznych prognoz na resztę roku.
Przede wszystkim europejskie porty lotnicze przyczyniły się do tego dobrego wyniku, odnotowując miesięczny wzrost na nadzwyczajnym poziomie 27%. Wzmożony ruch o ponad 20% zanotowano w 61 spośród 78 portów lotniczych. Najlepszy rezultat odnotowały Helsinki (+58%). Największe europejskie porty zarejestrowały znaczną poprawę: Amsterdam (+37%), Frankfurt (+31%), Londyn (+31%) i Paryż (+29%). Natomiast lotniska w Azji i Afryce poniosły straty, w związku z trwającą niestabilnością w Afryce Północnej oraz marcowymi wydarzeniami w Japonii. Dramatyczny spadek ponoszą wciąż przewoźnicy w rejonie Japonii. Lotniska w Egipcie, Japonii, Tunezji i Bahrajnie, ponoszą straty na poziomie od 20 do 60% (Tokio – 19,6%, Kair – 23,4%).
Znacznie lepiej ma się sytuacja w rejonie Ameryki Łacińskiej i Karaibów (+15,2%). Także brazylijski ruch pasażerski wzrósł, wspomagany przez dobre wyniki w Argentynie, Peru i Meksyku. Na Bliskim Wschodzie odnotowano, pierwsze od listopada 2010 roku, dwucyfrowe miesięczne tempo wzrostu .
Podczas gdy europejski transport lotniczy zanotował 15,8 procentową poprawę, dwa pozostałe główne rynki – Azji i Pacyfiku (-1%) oraz Ameryki Północnej (-2,9%) odnotowały ujemny wynik. Rezultaty te jednak nadal należy rozpatrywać w kontekście ogromnego tempa wzrostu, o ponad 30%, w porównaniu do analogicznego okresu w 2010 roku.
Dominika Świerczyńska



