
Po wydarzeniach 18 marca sytuacja w Tunezji powoli się stabilizowała. Turyści zapomnieli już o krwawych wydarzeniach w Muzeum Bardo. U progu sezonu urlopowego doszło jednak do kolejnego ataku terrorystycznego. Ponownie ofiarami są turyści.
W piątek wczesnym popołudniem w turystycznym kurorcie Susa w Tunezji, a dokładnie w hotelowej dzielnicy al–Qantawi terroryści zaatakowali bezbronnych turystów. Prawdopodobnie kilku zamachowców dostało się na plażę przy hotelu Imperial Marhaba w Susie. Początkowo mówiono o siedmiu ofiarach, później ich liczba szybko rosła. Dziś różne źródła podają, że ofiar jest 39 – 40 osób. Według MSZ w zamachu nie ucierpiał żaden Polak.
To czarny dzień nie tylko dla rodzin zabitych, ale i dla całej Tunezji. Większość polskich biur podróży prawie natychmiast wydało oświadczenia podejmując decyzję o ściągnięciu swoich turystów do kraju. Tysiące turystów opuściły w sobotę i w niedzielę Tunezję. Prezydent Tunezji Bedżi Kaid Essebsi zwrócił się w niedzielę do premiera Habiba Essida o zastosowanie nadzwyczajnych środków przeciwko terroryzmowi. W ośrodkach turystycznych i w obrębie plaż nadmorskich rozmieszczono dodatkowo ok. 1 000 policjantów.
To wielki cios dla tunezyjskiego sektora turystycznego, który w 2014 roku dostarczył 15 proc. dochodu narodowego brutto.
foto: FM Jawhara



