
Źródła podają różne wielkości cząstkowe. Końcowa wartość pozostaje jednak niezmienna, potwierdza rosnący trend liczby turystów decydujących się na wypoczynek w kraju.
Z raportu powakacyjnego wynika, że od czerwca do końca sierpnia, liczba internautów zainteresowanych wynajęciem miejsca noclegowego w Polsce wzrosła w porównaniu do roku ubiegłego o prawie 45 proc. Kolejność na liście popularności miejsc wakacyjnego wypoczynku, nie zmieniła się. Rekordy biło wybrzeże Bałtyku przyciągające wczasowiczów śródziemnomorskim klimatem plaż tegorocznego lata. W pierwszej dziesiątce, począwszy od pozycji numer dwa, dziewięć miejsc zajmują kurorty nadmorskie.
Wyłom w tej prostej prawidłowości letnich wakacji czyni zimowa stolica kraju. Listę rankingową otwiera bowiem Zakopane, nieznacznie, ale jednak, wyprzedzając niezmiennie modne Władysławowo. Przewaga wypoczynku pod Giewontem wynika w dużym stopniu z atrakcji, które czekały przyjezdnych, bogaty wakacyjny kalendarz wydarzeń oraz dbanie o różnorodne formy atrakcyjnego wypełniania czasu rodzinom z dziećmi.
Widoczna zmiana stylu spędzania wakacji
Prawie połowa internautów korzystających z portalu nocowanie.pl, planując wyjazd wakacyjny, szukała noclegu w kwaterach i pokojach gościnnych. Niespełna 20 proc. wybierała domki letniskowe. Około 10 proc. zainteresowanych zamierzało na czas pobytu mieszkać w pensjonacie lub apartamencie. Ośrodki wypoczynkowe i gospodarstwa agroturystyczne miały mniejszą popularność, na poziomie około 2,5 proc. Nieobojętny dla turystów był standard pomieszczeń. Wśród oczekiwanych udogodnień, najczęściej wymieniana jest łazienka, telewizor i radio.
W porównaniu do ubiegłego roku zaistniała widoczna wśród internautów zmiana stylu spędzania wakacji. O ile wcześniej dominowali ci użytkownicy sieci, którzy wybierali się na wypoczynek rodzinnie, o tyle miesiące wakacyjne w tym roku ponad jedna trzecia zamierzała spędzić we dwójkę lub w czwórkę, czyli (zapewne w wielu przypadkach) w dwie pary przyjaciół. Nocleg dla trzech osób, zdecydował się rezerwować co piąty przeglądający oferty publikowane na portalu, ta wielkość dotyczy głównie rodziców z dzieckiem. W formularzu rezerwacyjnym około 20 proc. klientów wpisywało jedno dziecko, mniej więcej podobna liczba zaznaczała dwójkę. Rodzice z trojgiem i czworgiem wybierali się na wakacje z rzadka lub, co również możliwe, korzystali z innych metod rezerwacji lokum na lato. Podobnie portal wykorzystywany był przez nieliczne, trzyprocentowe grono osób hołdujących stylowi samotnych wyjazdów urlopowych bądź decydujących się na wypoczynek w pojedynkę z konieczności. Z informacji, jakie uzyskać można na przykład podczas wizyty w biurze turystycznym, moda bycia wakacyjnym solistą, mimo że niedominująca, zdobywa rosnącą rzeszę zwolenników.
Powakacyjne zestawienie kosztów
W rozrachunkach z kolejnymi, minionymi wakacjami, ostatnią rubrykę stanowią poniesione koszty. Ceny, jak zwykle latem, windowali hotelarze i właściciele kwater w miejscowościach nadmorskich. Średnie kwoty jakie winszowano sobie od dwojga letników, kształtowały się na poziomie około 190 złotych. Po przeciwnej stronie, na południu kraju, para wczasowiczów płaciła o około 50 złotych taniej. Mazury w porównaniu z kurortami górskimi wypadają pod tym względem lepiej, choć tylko o kilka uśrednionych przez statystykę złotych. Kwestie kosztów są oczywiście w zestawieniach wielkością umowną. Kto dobrze szuka i zadowala go standard bez przesadnych wygód, znajdzie oferty tanie, ten zaś kto nie musi liczyć się z groszem i nie zamierza rezygnować z komfortu, bez trudu odda się przyjemności wydania krociowej kwoty, niezależnie od pory roku.
źródło: POT
foto: Olek Remesz/Wikimedia CC BY-SA 3.0




3 Responses
wakacje na Kaszubach – grzybobrania http://www.na-kaszuby.pl
Bo mamy piękne morze, w tym roku byliśmy w Kołobrzegu i było cudownie.
Oj mamy czym się pochwalić u nas nad morzem 🙂 Odkryłam świetne miejsce w Ustce. Miałam czas na relaks ale i tez dobrą zabawę do białego rana, wszystkiego po trochu 😀 Teraz to już chyba tyko wakacje nad polskim morzem 🙂 A ci co mi wmawiali, że nie opłaca się jechać nad polskie morze teraz plują sobie w brodę jak im opowiadam gdzie byłam.