Czechy ograniczają handel napojami wysokoprocentowymi w związku z masową falą zatruć i zgonów

Sprzedaż wysokoprocentowych alkoholi w Republice Czeskiej została zakazana po tym, jak dziesiątki osób zatruło się, a 19 zmarło po spożyciu wódki oraz rumu wyprodukowanych na bazie metanolu. Zakaz wprowadzony w piątek obejmuje trunki o co najmniej 20-procentowej zawartości alkoholu. Do pierwszego zgonu doszło około 350 km od Pragi, na terenie Śląska Morawskiego. Niestety, władze nie były w stanie zlokalizować źródła skażonego alkoholu. Stan pozostałych ofiar jest równie poważny, część z poszkodowanych trafiła do szpitali w stanie śpiączki lub z objawami ślepoty. Chociaż ograniczenie wprowadzono tymczasowo, na razie nic nie wskazuje na to, aby Ministerstwo Zdrowia miało je szybko znieść. Długotrwałe podtrzymywanie zarządzenia dotkliwie odczują przede wszystkim mali przedsiębiorcy.

Swoich klientów ostrzegają również czescy przedsiębiorcy. Na drzwiach wielu barów i lokali  pojawiły się stosowne informacje o zakazie oraz potencjalnym zagrożeniu. Równocześnie z półek wielkich hipermarketów usunięto butelki, których zawartość przynajmniej w 20% stanowi alkohol.

Obecny zakaz nie jest pierwszą obowiązującą restrykcją. Już w środę zabroniono handlu alkoholem na bazarach oraz ulicznych stoiskach. Działania zmierzające do ograniczenia sprzedaży alkoholu o podejrzanym składzie sugerują, iż możemy mieć do czynienia z najpoważniejszą od wielu dekad falą masowych zatruć we Europie Wschodniej. Co zaskakujące, wprowadzone rozporządzenie nie dotyczy eksportu. Czeskie władze wierzą, iż obieg skażonego alkoholu dotyczy jedynie lokalnych sieci dystrybucji. Równocześnie tamtejsze Ministerstwo Zdrowia poinformowało inne kraje o istniejącym ryzyku przedostania się skażonego alkoholu poza granice państwa.

Ewelina Grudzińska

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *