Liz Hall, przewodząca badaniom PwC powiedziała: – Wiele europejskich miast pożegnało już najgorsze czasy jednak niektóre, jak Londyn, Paryż czy Amsterdam, wybijają się ponad pozostałe, pokazując wyraźne ożywienie, powiązane z rozwojem przemysłu przewozowego. Biorąc pod uwagę rok 2011 oraz prognozę na 2012, spodziewamy się, że Istambuł, Sztokholm i Dublin dołączą do peletonu, choć tempo wzrostu Paryża zapewne trochę osłabnie. Trzeba jednak pamiętać, że wskaźniki dla przodujących hoteli i miast mogą nie odzwierciedlać stanu przemysłu hotelowego dla całego kraju. Wiele prowincjonalnych rynków lokalnych nadal będzie borykać się z małym popytem.
10 miast o najwyższym wskaźniku wzrostu RevPAR na 2011 i 2012 rok (liczba procentów obrazuje zmiany w stosunku do zeszłego roku):
1. Sztokholm 11,3%
2. Istambuł 10,0%
3. Amsterdam 9,0%
4. Dublin 8,8%
5. Londyn 8,3%
6. Barcelona 6,4%
7. Madryt 5,1%
8. Moskwa 4,9%
9. Rzym 4,5%
10. Paryż 4,5%
(Procenty obliczono na podstawie walut lokalnych z wyjątkiem Istambułu, dla którego walutę przeliczono na euro.)
Dyrektor działu „gościnności i wypoczynku” PwC dodał:
– Nie chodzi tylko o wskaźniki wzrostu. Patrząc globalnie, metropolie takie jak Londyn, Paryż i Amsterdam będą dominować, nawet jeśli Istambuł w 2011 i Sztokholm w 2012 roku staną na czele tabeli wzrostu RevPAR. Analiza bezwzględnych wartości wskaźnika RevPAR pokazuje nam zupełnie inny wynik, w którym Genewa i Zurych wraz z Londynem i Paryżem zajmują czołowe miejsca tak w 2011 jak i 2012 roku. Wszystkie te miasta odnotowują bardzo wysoki procent zajętych pokoi w hotelach, a Genewa w 2012 roku może osiągnąć wartość wskaźnika ADR [średni dochód za zajęty pokój w danym okresie] wynoszącą 265 euro.
Miasta, które osiągną najlepsze wyniki w 2012 roku.
Prognozy na 2012 rok nie wyglądają różowo. Dla większości wziętych pod uwagę przez PwC miast sytuacja będzie się zapewne rozwijać w dobrym kierunku, jednak tempo wzrostu spada, a stagnacja gospodarcza ogarnia coraz więcej krajów.
Jak powiedziała Liz Hall:
– W 2012 roku spodziewamy się, że jedynie Sztokholm zdoła podwoić swój wskaźnik RevPAR, co odzwierciedli stopień, w jakim Szwecja podnosi się po recesji, choć i tak ekonomia całego kraju raczej zwolni w przyszłym roku. Natomiast po burzliwym roku 2011, Istambuł zapewne wypadnie z pierwszej dziesiątku w roku kolejnym. Nawet Londyn, goszczący rozgrywki olimpijskie, nie osiągnie podwojonej wartości RevPAR w przyszłym roku.
Prognoza 10 najsilniejszych miast na 2012 rok:
1. Sztokholm 17.3%
2. Londyn 8.3%
3. Amsterdam 6.5%
4. Madryt 5.6%
5. Moskwa 5.6%
6. Dublin 5.5%
7. Berlin 5.0%
8. Genewa 3.3%
9. Paryż 2.6%
10. Barcelona 2.4%
– Europa posiada największy rynek hotelarski i turystyczny na świecie, jednak jej miasta i hotele podlegają teraz zmianom. Całe kraje i ich miasta borykają się z nowościami w zakresie gospodarczym, społecznym, technologicznym, środowiskowym i politycznym. Europa czuje już wiatr zmian, przekształcenia gospodarcze obejmują jej wschodnią część, a zasady rządzące rzeczywistością stają się coraz trudniej uchwytne. Niektóre z miast czeka ciężka walka, podczas gdy rynki hotelarskie w innych, zwłaszcza większych i lepiej skomunikowanych ośrodkach, będą rozwijały się dalej – konkluduje Liz Hall.
Anna Grzanek



