
Gorgany to niezbyt wysokie pasmo, leżące w całości na Ukrainie. Zaliczane jest do Beskidów Wschodnich, które z kolei wchodzą w skład Karpat Wschodnich. Tworzy je kilka grzbietów pooddzielanych głębokimi dolinami.
Góry te zbudowane są z fliszu karpackiego – naprzemianlegle ułożone warstwy skalne morskiego pochodzenia. Charakterystyczną cechą gorgańskiego krajobrazu są rozległe rumowiska skalne, nazywane lokalnie gorganem lub grehotem. Pokrywają większość wierzchołków. Słowo „gorgan” pochodzi z języka rumuńskiego i oznacza „kamienie na górze” lub „kamienną górę”.
Najwyższym szczytem masywu jest Sywula, zwana również Wielką Sywulą (1838 m n.p.m.). Na drugim miejscu plasuje się Mała Sywula – niższa zaledwie o 18 metrów. Wysokość 1800 m przekraczają jeszcze dwa szczyty – Ihrowiec (1807 m n.p.m.) oraz Wysoka (1805 m n.p.m.).
Gorgańska fauna i flora jest niesłychanie różnorodna. Doliny oraz dolne partie gór porasta bujny i miejscami dziewiczy las. Ponad lasem rośnie gęsta kosodrzewina. Krajobraz uzupełniają liczne połoniny (górskie polany). W Gorganach żyje wiele gatunków zwierząt, na uwagę zasługuje między innymi spora populacja niedźwiedzi.
Gorgany uważane są za jedne z najdzikszych gór Europy. Ich zagospodarowanie turystyczne jest niewystarczające. Przed II wojną światową, gdy pasmo to należało w całości do Polski, wyglądało to jednak zupełnie inaczej. Turyści mieli do dyspozycji gęstą sieć szlaków oraz schronisk. Niestety, w wyniku wojny wszystko zostało zniszczone. W ostatnich latach wytyczono tam co prawda kilka szlaków, ale jest to kropla w morzu potrzeb, a o schroniskach można tylko pomarzyć. Pomimo braków w infrastrukturze, liczba turystów odwiedzających Gorgany jest stosunkowo wysoka jak na najdziksze góry Europy.
Do największych atrakcji Gorganów należą m.in. liczne wodospady, na czele z 11-metrowym Wodospadem Żenieckim, Piekło – fliszowe urwisko nieopodal połoniny Ruszczyny, huculskie wioski ukryte w dolinach, dziko pasące się konie, a także rezerwat Taupiszyrka, przez który w dwudziestoleciu międzywojennym biegła granica polsko-czechosłowacka (do dziś zachowały się stare słupki graniczne).
Miłośnicy gór, ceniący sobie ciszę i samotność, powinni wybrać grzbiety mniej uczęszczane, czyli niższe np.: Synieczkę, Stanimirę, czy Jawornik. Turyści zazwyczaj nie zapuszczają się w te fragmenty Gorganów, dlatego nie ma tam szlaków, a jeśli już są, to bardzo słabo oznakowane. Wędrując tymi grzbietami, musimy liczyć się z tym, że w czasie trekkingu nie uświadczymy innych turystów, co najwyżej możemy trafić na miejscowego grzybiarza lub zbieracza jagód. Pomocne w wędrówce mogą okazać się drogi wykorzystywane do zwózki drewna.
Odwrotna sytuacja czeka nas w części Gorganów, gdzie znajdują się najwyższe i najpopularniejsze szczyty: Sywule, Ihrowiec i Wysoka. Fragment ten ma przyzwoite zagospodarowanie, dlatego przyciąga turystów jak magnes. Co ciekawe, przynajmniej połowa napotkanych tam osób, to Polacy. Połonina Ruszczyna, leżąca u podnóża Małej Sywuli, wygląda jak ogromne pole namiotowe – jest tam głośno i wesoło.
oprac. Przemysław Rychter














