Jazon Bronikowski-Dębek i jego mama Ewa Dębek fotografowali Łódź specjalnym stereoskopowym aparatem. Fotografie powstawały m.in. na Księżym Młynie i na ul. Gdańskiej, na cmentarzu żydowskim i przy willi Richtera. Towarzyszyła im Elżbieta Pędziwiatr z Koła Przewodników PTTK, która pokazywała zabytki i opowiadała o Łodzi.
Na liście miejsc, które mają być prezentowane w fotoplastykonie, jest 25 obiektów, m.in. kaplica Karola Scheiblera, łódzka katedra, Pałac Poznańskiego, ulica Piotrkowska. Już w grudniu łodzianie będą mogli oglądać efekty ich pracy. Fotoplastykon będzie stał w Galerii Łódzkiej przy al. Piłsudskiego. – Jesteśmy absolutnie zauroczeni Łodzią.
Macie wspaniałe klimatyczne miejsca – mówią zgodnie twórcy trójwymiarowych zdjęć. Najbardziej zachwycił ich cmentarz żydowski, a także elektrownia z ulicy Milionowej. Do trójwymiarowego sfotografowania trudna była katedra p.w. św. Stanisława Kostki i Pałac Poznańskiego. Prace utrudniał ciągły ruch.
Pomysł zrodził się kilka miesięcy temu. Łódzki przewodnik, Jarosław Janowski, zaproponował, by w zabytkowym fotoplastykonie, który znajduje się w Muzeum Kinematografii, pokazywane były zdjęcia Łodzi. – To kolejna niewykorzystana okazja zareklamowania miasta. Można tam oglądać widoczki z Wietnamu albo z Gubałówki, a nie z Łodzi – narzekał.
Temat wart poparcia, również dla muzeum, tym bardziej, że zabytkowe urządzenie zostało właśnie odrestaurowane. Na wstępie pojawił się kłopot, gdyż mechanizm fotoplastykonu ma ścisłe wymagania. Można w nim pokazywać zestawy 25 par slajdów o dużym formacie 6 x 6 cm. A do takich zdjęć potrzebny jest specjalny aparat stereoskopowy. Łódzka "Gazeta Wyborcza" znalazła poznańską firmę rodzinną Ewand, która specjalizuje się w fotografii trójwymiarowej. W przyszłym tygodniu będzie można zobaczyć pierwsze próbki Łodzi w trójwymiarze.
Źródło: gazeta.pl



