Po upływie 74 lat wąskotorówka jest zabytkiem, ale nadal funkcjonuje. Do zeszłego roku przewoziła górników. Obecnie przewozi surowce między Juliuszem a Kazimierzem.
W Polsce początki kolei wąskotorowej sięgają XIX wieku. By kolej można określić mianem wąskotorowej, rozstaw szyn, po których się porusza, musi być węższy niż 1435 mm. Takie rozwiązanie techniczne umożliwia stosowanie większych pochyleń i łuków o mniejszym promieniu, co przekłada się na praktyczne poruszanie w trudnym terenie, a do tego koszty budowy są mniejsze w porównaniu do kolei o większym rozstawie torów.
Mniejsza zdolność przewozowa sprawia, że kolej wąskotorowa największe zastosowanie znajduje w branżach przemysłu wydobywczego, leśnictwa oraz hutnictwa.
Zabytkowa wewnątrz kopalniana wąskotorówka w Sosnowcu porusza się po szynach o rozstawie 750 mm. Kursuje głównie przez las na trasie około czterech kilometrów. W skład obsługi taborowej wchodzi około pięciu lokomotyw.
Najsłynniejsze z nich to WLs-180-1 wyprodukowana w 1972 roku i WLs180-6 z 1970 roku oraz kilka wagonów. Lokomotywy są sprawne, mimo że mają ponad 40 lat. Jednak modele te nie są już produkowane, co znacznie utrudnia dostęp do części zamiennych, a przez to wzrastają koszty eksploatacji.
– Obecnie górnicy przemierzają trasę specjalnymi autobusami. W czasie, gdy transport ten odbywał się koleją wąskotorową, przejazdy odbywały się regularnie według rozkładu. Jednak po zaprzestaniu takich praktyk i ograniczenia się tylko do przewozu kruszywa, kolej kursuje według zapotrzebowania kopani. Być może takie działania zostały podjęte z powodu zwiększających się kosztów utrzymania lub z racji tego, że jest to ostatnia wąskotorowa kolej przemysłowa w kraju, więc jest się czym chwalić – mówi Kamil Czarnecki, wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Górnośląskich Kolei Wąskotorowych.
Dodaje: – Lokomotywy mają swoje imiona. Zostały wyprodukowane w Polsce. Dysponują dużymi możliwościami, gdyż rozwijają prędkość do 40 kilometrów na godzinę. Dla miłośników kolei to prawdziwy cud techniki.
Obecnie trudno przewidzieć przyszłość wewnątrzkopalnianej wąskotorówki. Pod znakiem zapytania stoi czas, przez jaki kopalnia będzie z takiej formy transportu korzystać. Nowe rozwiązania techniczne dają większe możliwości. Ale gdy zaprzestaną pracy, mogą stać się unikatową ekspozycją muzealną, a nawet atrakcją turystyczną, tak jak to ma miejsce na Lubelszczyźnie, w Ełku czy na Kujawach.
Zanim jednak do tego dojdzie, mieszkańcy Sosnowca mogą być dumni, że ich kolej wąskotorowa w swym pierwotnym przeznaczeniu przetrwała najdłużej spośród wszystkich innych w kraju.
portalsamorzadowy.pl



