Bardzo ambitne plany ma szef irlandzkiej potęgi – Ryanair – Michael O’Leary. Zamierza on w ciągu następnych pięciu lat zdominować loty krótkodystansowe w Europie. Pomóc ma mu w tym coraz gorsza kondycja finansowa europejskich liderów w tym segmencie, którzy nie wytrzymują konkurencji z tanimi przewoźnikami. Największa firma starego kontynentu – Air France-KLM – od kilku lat notuje same straty. Od 2008 roku jego akcje spadły o około 63%. Ryanair może się pochwalić wzrostem o 110% w tym samym okresie.

Fot. Robert Lachmann
Michael O’Leary planuje także zrewolucjonizować loty transatlantyckie. Lot do Stanów Zjednoczonych za 10 funtów wydaje się czymś abstrakcyjnym. Według szefa irlandzkiego przewoźnika może to być realne. Pierwszym krokiem ma być przejęcie linii Aer Lingus(drugi co do wielkości przewoźnik w Irlandii), która ma w ofercie loty długodystansowe. Oferta opiewająca na sumę 694 mln euro została już złożona, jednak zablokowano ją przez Komisję Europejską.
Matias Kolac



